Rośnie ruch w salonach z autami do pracy

MIB
opublikowano: 2020-10-23 19:53

Październik jest lepszy od września, ale i tak w ciągu 20 dni zarejestrowano o 5,5 proc. mniej samochodów niż rok temu.

W pierwszych dwóch dekadach października zarejestrowano niespełna 23,3 tys. nowych aut osobowych i dostawczych (o dmc. do 3,5 t). To o 5,49 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2019 r. Spadek zainteresowania nowymi samochodami na tak niewielkim poziomie to zasługa wyłącznie wzrostu popytu na samochody dostawcze. W analizowanym okresie przybyło ich nieco ponad 3,1 tys. (wzrost o 8,2 proc. r/r). W tym samym czasie urzędy rejestracji wydały niespełna 23,2 tys. kompletów tablic rejestracyjnych dla nowych osobówek. To z kolei o ponad 7 proc. mniej niż w ciągu pierwszych 20 dni października zeszłego roku.Liderem w grupie modeli osobowych po 20 dniach października jest Skoda Octavia (1276), przed Toyotą Yaris (1002) i Toyotą Corollą (820). W zestawieniu modeli dostawczych prowadzi Renault Master (439), a dalej są Mercedes Sprinter (372) i Fiat Ducato (351).Po 20 dniach tego miesiąca całkiem dobrze wygląda natomiast sytuacja w segmencie marek premium. Zarejestrowano prawie 4,4 tys. samochodów zaliczanych do tej grupy, co oznacza ponad 12-procentowy wzrost w porównaniu do sytuacji sprzed roku.- Wzrost zanotowano w kanale sprzedaży bezpośredniej do firm oraz w przypadku firm zajmujących się wynajmem krótkoterminowym. W stosunku do analogicznego okresu września tego roku wynik jest lepszy o ponad 10 proc. głównie za sprawą wzrostu rejestracji na dealerów, firm nie korzystających z finansowania zewnętrznego oraz osób fizycznych. Chociaż w części salonów ruch się zmniejszył, wciąż na rynku mamy marki, które całkiem nieźle sobie radzą - komentuje Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

fot. DAVID W CERNY _ Reuters _ Forum