Rośnie znaczenie transmisji danych

Zielke Mariusz, Siemieniec Tomasz
opublikowano: 2000-09-14 00:00

Rośnie znaczenie transmisji danych

Operatorzy inwestują w sieci szkieletowe i dostępowe

WIĘCEJ DO TORTU: Dotychczas prym na rynku transmisji danych wiodły TP SA, kierowana przez Pawła Rzepkę (z lewej), oraz Tel-Energo, której szefem jest Piotr Ogiński. Apetyt na zdobycie jak największego udziału w tym rynku mają jednak co najmniej cztery inne spółki. fot. BS i GK

Wzrost przychodów z tytułu transmisji danych w Polsce ma rosnąć o minimum 40 proc. rocznie. W identycznym tempie mają też spadać ceny za usługi sieciowe. Stąd boom na budowanie infrastruktury szkieletowej. Przyszłość telekomunikacji należy do usług dodanych i pakietów, w których — obok głosu — znajdzie się transmisja wideo i danych oraz dostęp do Internetu.

W 2001 r. co najmniej sześciu operatorów będzie dysponowało własnymi optycznymi sieciami szkieletowymi, będącymi podstawą dla świadczenia transmisji danych oraz usług dodanych, wśród których furorę ma zrobić transmisja obrazu oraz VOiP. Firmy, które zdecydowały się na bardzo kosztowne inwestycje w infrastrukturę sieciową, mają też nadzieję, że spełnią się przewidywania analityków i rynek usług świadczonych w oparciu o sieć w ciągu pięciu lat wzrośnie dziesięciokrotnie — do 7,3 mld zł.

TP SA liderem

Największą siecią ogólnopolską, o długości 11 tys. km, dysponuje TP SA (Polpak T). Pozostałe dwie sieci posiadają Tel-Energo (8,5 tys. km) oraz PKP (5 tys. km), którą zarządzać będzie spółka NG Koleje Telekomunikacja. Do końca roku swoją sieć o długości 3,5 tys. km uruchomi Netia (obecnie działa 1,7 tys. km światłowodów).

W trakcie budowy są też sieci Szeptela (3,7 tys. w 2001, docelowo 5,5 tys. km) oraz Pro Futuro. Koszty budowy kilometra sieci szkieletowej są oceniane na 10-25 tys. USD. Szeptel na budowę sieci ma wydać ok. 80 mln USD. Netia nie podaje kwoty, ale szacuje się, że jej koszty sięgną ponad 100 mln USD, a zdaniem CDM Pekao SA spółka będzie musiała wyłożyć nawet o połowę więcej. TP SA na rozwój Polpaku T wyda zaś co najmniej 45 mln USD. NG KT ma dysponować około 300 mln USD na rozwój infrastruktury i usług. Tyle samo ma wydać Tel-Energo.

To się opłaca

Operatorzy wiedzą co robią, inwestując w sieci. Szacuje się, że transmitowanych danych będzie przybywać w polskich sieciach średnio 40 proc. rocznie. Poza tym sieci szkieletowe umożliwiają integrację usług i budowanie ofert pakietowych, które staną się przyszłością rynku telekomunikacyjnego.

— Usługi telefoniczne będą miały coraz mniejsze znaczenie. Głos będzie wkrótce jedynie dodatkiem do transmisji danych, dostępu do Internetu, przekazów wideo i innych usług dodanych. Naturalną tendencją rozwoju każdego operatora będzie integracja usług telekomunikacyjnych — uważa Euzebiusz Sowa, dyrektor Centrum Usług Teleinformatycznych w TP SA.

Wartość rynku transmisji danych w 1999 r. szacuje się na 170 mln USD. W 2000 r. z tego tytułu firmy zapłacą operatorom już 270 mln USD, a w przyszłym roku 370 mln USD. W 2005 r. wartość rynku ma już wynosić około 1,7 mld USD.

Na razie jednak z usług transmisji danych korzystają głównie banki i duże korporacje. Powód — wysokie koszty usług. Instalacja zestawu do transmisji danych pomiędzy dwiema placówkami kosztuje przykładowo 10 tys. zł, miesięczny abonament — 14 tys. zł za łącze o przepustowości 2 Mb/s. Przy budowie wirtualnej sieci abonenckiej koszt jest już znacznie wyższy.

— W przyszłości opłaty będą zależały od ilości przesyłanych danych. Klienci chcą płacić za rzeczywiste wykorzystanie łączy, a nie stały abonament — mówi Zygmunt Miśko, dyrektor teleinformatyki PKP.

Ten ruch zrewolucjonizuje rynek, tak jak to będzie miało miejsce po wprowadzeniu GPRS w sieciach telefonii przenośnej. W praktyce powinien również oznaczać obniżenie kosztów transmisji danych, jakie ponoszą klienci operatorów. Analitycy DM BIG BG oceniają, że w ciągu pięciu lat średni roczny spadek cen wyniesie nawet 40 proc.

— Operatorzy sieci szkieletowych świadczą usługi na trzech poziomach. Pierwszym jest dzierżawa łącz na poziomie sieci fizycznej z przeznaczeniem dla innych operatorów. Drugi poziom (logiczny) to dzierżawa łącz z urządzeniami dostępowymi, z której także mogą korzystać operatorzy oraz duże korporacje. Wreszcie oferta usługowa w standardach ATM i IP, czyli typowe usługi operatorskie dla firm — wyjaśnia Michał Skolimowski, prezes zarządu Szeptela.

Przepustowość w górę

O wzroście zapotrzebowania na transmisję danych świadczy też tendencja rosnącego zapotrzebowania na większą przepustowość łącz operatorów dzierżawiących sieci.

— Wciąż najwięcej kontraktów podpisujemy na dzierżawę łącz o przepustowości 2 Mb/s, jednak coraz więcej klientów decyduje się na łącza o większej przepustowości — mówi Jacek Głowacki, dyrektor sprzedaży w Tel-Energo.

Tel-Energo oferuje trzy rodzaje przepustowości 2 Mb/s, 34 Mb/s oraz 155 Mb/s. Teoretycznie przepustowość sieci wynosi nawet 622 Mb/s. Jednym z jej klientów jest np. Formus, świadczący usługi radiowego dostępu do Internetu oraz przesyłania danych. Dzierżawa łącza o długości około 300 km kosztuje operatora 25 tys. zł miesięcznie. Duże korporacje, banki oraz operatorzy dzierżawią też łącza międzynarodowe, najczęściej z Frankfurtem bądź Berlinem, gdzie zbiegają się inne infostrady. Koszt dzierżawy takiego łącza o przepustowości 155 Mb/s to około 150-200 tys. EUR miesięcznie.

Sieci buduje się zazwyczaj w schemacie gwiazdy, gdzie centrum stanowi jedno z miast, z którego odchodzą rozgałęzienia do kolejnych ośrodków. Większość operatorów chce objąć swoim zasięgiem główne miasta Polski. Dochodowych jest 8-10 głównych ośrodków.

Mariusz Zielke, Tomasz Siemieniec