Rosołowe szaleństwo w USA

opublikowano: 19-11-2014, 00:00

Amerykanie, z celebryckimi szefami kuchni na czele, obwieścili nowy kulinarny trend tej zimy: rosół.

Piszą o tym serwisy, takie jak Quarz, aktorzy i piosenkarze na swoich blogach i znani szefowie kuchni na Twitterze. Zamiast jednak jeść go łyżką, z domowymi kluseczkami i natką pietruszki, piją go z papierowego kubka. „Jeśli zobaczysz dziś energiczną, młodą kobietę, spacerującą po East Village na Manhattanie z kubkiem parującego napoju, nie myśl, że pije kawę. W środku ma wołowy bulion na kościach z rolnictwa zrównoważonego, doprawiony imbirem” — zaczyna swój tekst o nowym fenomenie lifestylowy serwis Well & Good. Media dostrzegły trend zwłaszcza po tym, jak Marco Canora, amerykański kucharz celebryta włoskiego pochodzenia, otworzył pod szyldem Brodo (po włosku: rosół, bulion) uliczne okienko wydające gorący rosół do picia. Gotuje go wyłącznie na ekowarzywach i ekodrobiu/ekowołowinie i sprzedaje po 4-6 USD, zależnie od wielkości kubka. Dostępne wersje to klasyczna lub podkręcona imbirem, ostrą oliwą chili albo... burakiem (innymi słowy — barszcz czerwony).

— Chcę wykreować nową kategorię gorących napojów — przyznaje Marco Canora.

Jego powrót do włoskich korzeni dyktowany jest zmianą stylu życia na zdrowy i ekologiczny. Wtórują mu inni szefowie kuchni i dietetycy, wychwalając liczne walory zdrowotne świeżo przygotowanego mięsnego bulionu. Dietetyk drużyny Los Angeles Lakers włączył gorący bulion do diety zawodników, przypominając, że ma on właściwości podobne do hormonu wzrostu. Świeży bulion ma zawierać magnez i potas, minerały poprawiające nastrój, kolagen, działający zbawiennie na skórę i włosy, oraz aminokwasy, działające przeciwzapalnie i poprawiające trawienie. „Domowy bulion to podstawowy składnik mojego zimowego detoksu” — napisała na swoim blogu Goop.com aktorka Gwyneth Paltrow.

Podobnie Hemsley + Hemsley — brytyjskie celebrytki z nurtu foodies (jedzeniowych wariatów). Miłość do rosołu opiewają na wypuszczonej niedawno linii designerskich toreb z napisem „Ugotuj sobie kości” (Boil your bones). Trend natychmiast wychwycili handlowcy, którzy od lat mieli w ofercie zarówno bulion w puszkach, jak i w kostkach, ale teraz dodają nowe produkty z półki bio i eko, w odpowiednio wyższych cenach. Organiczną bulionową bazę sieć Walmart sprzedaje po 35 USD za sześć 226-gramowych słoiczków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane