ROSSMANN TKA SIEĆ

Artur Niewrzędowski
opublikowano: 1999-12-28 00:00

ROSSMANN TKA SIEĆ

W przyszłym roku niemiecki koncern uruchomi osiem placówek handlowych

APETYT NA 40 MLN: Polska, z czterdziestoma milionami konsumentów, jest strategicznym rynkiem dla Rossmanna w Europie Wschodniej — twierdzi Piotr Urbański, prezes Rossmann Polska. fot. Grzegorz Kawecki

Rossmann, sieć niemieckich supermarketów perfumeryjno-drogeryjnych, w 2000 roku planuje otwarcie kolejnych sklepów w największych miastach. Zamierza także zlecić polskim firmom produkcję pod własną marką.

Niemiecka sieć sklepów drogeryjno-perfumeryjnych Rossmann w przyszłym roku zamierza uruchomić w największych miastach Polski osiem supermarketów. Szefowie koncernu nie chcą ujawnić, ile pieniędzy pochłonie realizacja tego projektu. Twierdzą tylko, że inwestycje firmy w całej Europie Wschodniej w 2000 roku przekroczą 20 mln DEM (42 mln zł)

Będzie 69 sklepów

— Do końca 2000 roku chcemy mieć 69 placówek. Dzięki nowym sklepom w przyszłym roku zwiększymy obroty co najmniej o 10 mln zł — mówi Piotr Urbański, prezes Rossmann Polska.

Niewykluczone są kolejne inwestycje, ale Dirk Rossmann, właściciel sieci, podobno uzależnia je od tego, czy uda się w polskich placówkach ograniczyć liczbę kradzieży.

Dla Rossmanna Polska jest drugim co do ważności rynkiem po Niemczech. W związku z tym zamierza zlecić polskim zakładom produkcję pod własną marką artykułów chemii osobistej i kosmetyków. Obecnie są one wytwarzane wyłącznie w Holandii. Produkty nie są wspierane kampaniami reklamowymi, dlatego ich cena detaliczna jest niższa prawie o 30 proc. w porównaniu z cenami produktów innych marek.

Jeszcze większy wybór

Rossmann zamierza także rozwijać oferowane w sklepach usługi fotograficzne oraz rozszerzyć asortyment artykułów tekstylnych, kaset magnetofonowych i płyt kompaktowych oraz słodyczy.

— Zamierzamy rozbudować asortyment produktów pod własną marką. Prowadzimy rozmowy z firmami chemiczno-kosmetycznymi w celu rozpoczęcia ich produkcji w Polsce. Decyzje w tej sprawie zapadną w drugiej połowie przyszłego roku — twierdzi Piotr Urbański.

Nie ujawnił jednak, z którymi firmami właśnie negocjuje.