„Komsomolskaja Prawda” pisze, że tak znaczące zmniejszenie dostaw gazu na Ukrainę może wywołać na Ukrainie problemy z ogrzewaniem mieszkań i dostawami ciepłej wody. Z kolei Ukraina już zagroziła, że jeśli pojawi się u niej deficyt gazu, ograniczy tranzyt tego surowca do Europy.
Rządowa „Rossijskaja Gazeta” pisze, że według zapewnień Gazpromu odbiorcy gazu w Europie nie powinni obawiać się ograniczenia dostaw. Jednak obserwatorzy wspominają przełom 2005 i 2006 roku, gdy brak zgody Kijowa na nowe ceny gazu doprowadził do pobierania gazu tranzytowego. Dziennik zwraca uwagę, że problem gazowy już zaniepokoił Unię Europejską. Komisja Europejska wezwała Rosję i Ukrainę do szybkiego rozwiązania sporu.
Gazeta „Kommiersant” uważa, że zaostrzenie konfliktu jest wynikiem różnic zdań między panią premier a prezydentem Ukrainy. Uwidoczniło się to w ubiegłym miesiącu, gdy premier Julia Tymoszenko, nie zważając na ciężkie przeziębienie, przyleciała do Moskwy, aby zmienić uzgodnienia dotyczące gazu osiągnięte wcześniej przez prezydentów Rosji i Ukrainy.