Rosyjski detal nie ma hamulców

Rafał Białkowski
opublikowano: 23-02-2007, 00:00

Rosjanie są coraz bogatsi. W ubiegłym roku oddali handlowcom 251 mld EUR. To dopiero początek.

Sprzedaż u wschodnich sąsiadów rośnie w tempie ponad 20 proc. rocznie

Rosjanie są coraz bogatsi. W ubiegłym roku oddali handlowcom 251 mld EUR. To dopiero początek.

Sprzedaż detaliczna w Rosji w 2006 r. osiągnęła wartość 251 mld EUR. To oznacza wzrost o 22 proc. w porównaniu z 2005 r. Eksperci prognozują, że w tym roku zwiększy się o 27 proc. Zdaniem firmy badawczej PMR, do 2010 r. wartość handlu detalicznego w Rosji zwiększy się dwukrotnie, przekraczając 651 mld EUR.

Szybko rozwijający się rynek detaliczny Rosji to nie tylko rosnące obroty, ale również zmieniająca się struktura sprzedaży. Od dawna duża część handlu przypada na targi i bazary. Udział nowoczesnych sieci handlowych to obecnie tylko 12 proc rynku. W Polsce na ten sektor przypada ponad 50, a w Czechach 70 proc. Jednak sytuacja zmieni się bardzo szybko. Według PMR już w tym roku udział handlu w dużych sieciach handlowych wyniesie 16 proc.

W sektorze hipermarketów firmy zagraniczne są rzadkością. Jedynymi sieciami, które zainwestowały w rosyjski rynek większe pieniądze, są francuski Auchan oraz niemieckie Metro. Jednak żadna nie zdominowała tamtejszego rynku. Bezkonkurencyjne okazują się rodzime firmy, takie jak X5 Retail Holding, właściciel sieci Piateroszka i Pieriekriostok. Ale szybko rozwijająca się sprzedaż i stosunkowo mała konkurencja działają na wyobraźnię zagranicznych inwestorów. O wejściu na rosyjski rynek poważnie myślą tacy giganci, jak amerykański Wal-Mart, francuski Carrefour czy brytyjskie Tesco.

— Przynajmniej jedna z tych firm wkrótce wejdzie na rosyjski rynek, zapewne przejmując którąś z lokalnych sieci — mówi Marcin Szaleniec, autor raportu „Retail in Russia 2007”.

Zagraniczne sieci detaliczne mocniej są obecne w segmencie sklepów z materiałami budowlanymi. Są to OBI, Leroy Merlin i od niedawna Castorama. Rynek odzieżowy jest mocno rozproszony, ale warto zaznaczyć, że są tu polskie LPP czy Artman.

Z czasem spadać będzie znaczenie targów i bazarów. Coraz bogatsi Rosjanie wolą kupować lepsze towary w lepszych warunkach. Na upadek bazarów wpłyną też ostatnie ograniczenia prawne — osoby niemające rosyjskiego paszportu nie mogą zajmować się handlem. Był to duży cios dla emigrantów z Azji Środkowej i Chin, głównych bazarowych kupców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu