Suomi włączy się do gazociągu północnego
Finowie podejmują drugą próbę podłączenia się do bałtyckiej rury. Niczego nie ryzykują, bo i tak są energetycznie uzależnieni od Moskwy.
Finlandia znów zadeklarowała zainteresowanie przyłączeniem się do gazociągu północnego, który ma połączyć Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie i wzbudza tak wielkie emocje nad Wisłą. Jak poinformował Mauri Pekkarinen, fiński minister handlu i przemysłu, import gazu będzie możliwy, gdy rosyjskie paliwo trafi na wody Estonii. Finowie są gotowi zbudować krótki rurociąg u zwężenia Zatoki Fińskiej, który połączyłby się z gazociągiem północnym i tłoczył paliwo w rejon Helsinek. Dzięki temu nie będą musieli kupować… rosyjskiego węgla, którym opalana jest tamtejsza elektrociepłownia.
Gaz — tak, rura — nie
Mauri Pekkarinen stwierdził w wywiadzie dla fińskiego dziennika „Taloussanomat”, że jego kraj nie sprzeciwia się budowie gazociągu, dopóki nie zagrozi on sytuacji ekologicznej.
Przypomnijmy, że pierwotnie podwodna trasa gazociągu północnego miała przebiegać przez wody terytorialne Finlandii, jednak z powodu bardzo nierównego dna Finowie wystąpili o przesunięcie trasy gazociągu bardziej na południe. Po tej korekcie magistrala znalazła się w wyłącznej strefie ekonomicznej Estonii.
Ta z kolei sprzeciwia się budowie gazociągu u siebie z obawy, że po oddaniu go do użytku może zostać odcięta od dostaw rosyjskiego gazu. Na dodatek stosunki między Rosją a Estonią od wielu lat są bardzo chłodne, szczególnie po ostatnich wydarzenia w Tallinie.
Gazowe uzależnienie
Pierwotnie Finowie zapowiadali, że podłączą się do gazociągu północnego w okolicy Wyborga, gdzie rura biegnie jeszcze lądem. Skąd takie zainteresowanie rosyjskim gazem? Finlandia jest uzależniona od Kremla w dziedzinie energetyki. Z Rosji importuje 100 proc. gazu, 84 proc. ropy, 84 proc. węgla oraz otrzymuje około 59 proc. energii elektrycznej.
Gazprom, rosyjski gigant energetyczny, który jest współwłaścicielem budowanego gazociągu, chce, aby budowa morskiego odcinka ruszyła wiosną 2008 r. Pierwsza nitka magistrali, którą rosyjski gaz popłynie do Niemiec z pominięciem krajów tranzytowych, w tym Polski, powinna ruszyć w drugiej połowie 2010 r. Gazociąg północny będzie się składać z dwóch nitek o łącznej przepustowości 55 mld metrów sześc. gazu rocznie. Druga nitka powinna zostać uruchomiona w 2012 r. Morski odcinek magistrali ma liczyć 1189 km. Będzie się zaczynać od tłoczni na brzegu zatoki Portowaja koło Wyborga w rejonie Petersburga, a kończyć — w Greifswaldzie, w pobliżu granicy niemiecko-polskiej.