Roszady w stajni Sjoeblom

GRA
05-02-2009, 07:15

Ze  Stormmu odszedł prezes, a z rady nadzorczej  Jago — jedna z członkiń. A tu zbliża się połączeniowe walne.

Zawirowało na szczytach władzy w mrożonkowym Jago i inwestycyjnym Stormmie, spółkach kontrolowanych przez Macieja Niebrzydowskiego (zarządza aktywami matki Elżbiety Sjoeblom) i Krzysztofa Kosiorka-Sobolewskiego. I to niedługo przed walnym, które ma zatwierdzić połączenie obu firm. Z naszych informacji wynika, że zostanie zwołane na połowę marca. Z rady Jago odchodzi Bogna Sikorska. Jednocześnie ze stanowiska prezesa Stormmu zrezygnował Kosiorek-Sobolewski. Czy szykuje się do objęcia stanowiska szefa połączonych podmiotów?

— Przyczyny rezygnacji są osobiste — ucina inwestor.

Kosiorek-Sobolewski zasiada już w radzie nadzorczej Jago. Wskazuje też, że rada zawsze może oddelegować jednego z członków do pełnienia obowiązków prezesa (na tym stanowisku jest w Jago wakat).

Tymczasem na stanowisko szefa Jago może mieć chrapkę jeden z członków rodziny Lenartowiczów, która odgrywa w spółce coraz większą rolę. Lenartowicze sprzedają właśnie Jago chłodnię Milagros (w zamian za akcje Jago). Jednocześnie kupują papiery Jago na giełdzie. Mają już 14,08 proc. głosów na walnym.

— Wierzymy w tę spółkę. O wejściu do władz Jago na razie nie myślimy. Koncentrujemy się na działalności operacyjnej — mówi Adam Lenartowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Roszady w stajni Sjoeblom