Trzy spółki z Nowego Targu chcą przejąć majątek po fabryce obuwia Royce Polska. Wszystkie deklarują uruchomienie produkcji butów. Inwestor będzie znany w styczniu 2003 r.
Syndyk nowotarskiej spółki obuwniczej Royce Polska, Jacek Steindel, rozpoczął negocjacje z chętnymi na majątek firmy. Oferty złożyły trzy spółki z okolic Nowego Targu. Ich nazwy nie zostały ujawnione.
— Wszyscy zainteresowani deklarują zakup całości majątku i utrzymanie produkcji obuwia — mówi Jacek Steindel.
Według niego, ponad 100 firm zaoferowało chęć kupna poszczególnych maszyn i nieruchomości.
— Najpóźniej w styczniu 2003 r. zapadnie decyzja, kto przejmie majątek spółki — dodaje Jacek Steindel.
Wartość majątku firmy, której upadłość ogłoszono w maju, wynosi około 3 mln zł. Syndyk nie ujawnia, ile wynoszą jej zobowiązania.
— Samej załodze firma jest winna 2,5 mln zł zaległych pensji. Pozostali wierzyciele to banki, kooperanci oraz Agencja Rozwoju Przemysłu, która nie otrzymała części należności za sprzedane udziały Podhala. Część nieruchomości jest także obciążona hipoteką. Sąd jeszcze nie zatwierdził listy wszystkich wierzytelności — mówi Jacek Steindel.
Royce Polska rozpoczęła działalność w 1994 r., przejmując część majątku po upadłych zakładach obuwniczych NZPS Podhale. Kapitał założycielski wyniósł 4,8 mln zł. Jej właścicielem była amerykańska spółka Royce International New York. W zakładzie produkowano buty pod marką John Deel. Pracowało w niej około 300 pracowników. Kłopoty firmy zaczęły się jesienią 2001 r. Fabryka straciła kontrakt na dostawy butów dla amerykańskiej firmy Florsheim Group, jedynego odbiorcy jej produkcji. Po tym wydarzeniu spółka została porzucona przez amerykańskiego właściciela.
— Nie odpowiada on też na moje listy — dodaje Jacek Steindel.