Końcówka sesji znów była jednak mocno nerwowa. Mocniej przycisnęła strona podażowa, co ponownie zepchnęło indeksy pod kreskę.
Ostatecznie na finiszu sesji indeks Dow Jones IA tracił 0,05 proc. S&P500 spadał o 0,02 proc. Przecenie oparł się Nasdaq, choć zwyżka rzędu 0,07 proc. była raczej symboloczna
Na parkiet dotarły też dane makro. Niestety nie napawają optymizmem. Indeks ISM dla sektora usług spadł bowiem w marcu do poziomu 57,3 pkt. podczas gdy analitycy oczekiwali wskaźnika na poziomie 59,5 pkt wobec 59,7 pkt. miesiąc wcześniej. Nerwowość podgrzewały też doniesienia związane z obniżeniem ratingu dla Portugalii przez agencję Moody’s oraz podniesienie stóp procentowych w Chinach. Ten drugi czynnik, zdaniem części inwestorów i analityków zwiększa ryzyko gwałtownego schłodzenia drugiej pod względem wielkości gospodarki na świecie.
O ponad 70 proc. drożały walory National Semiconductor, producenta
analogowych układów scalonych.
Spółka stała się celem przejęcia przez Texas
Instruments, drugiego pod względem wielkości wytwórcy chipów w Stanach
Zjednoczonych. Wartość transakcji to około 6,5 mld USD.
Zdecydowanie niższą aprecjacją, choć i tak sięgającą 9 proc. mogły pochwalić się akcje Abercrombie & Fitch. Detalista ubiorów dla młodzieży ogłosił plan otwarcia sklepów w Chinach i zapowiedział, że oczekuje 4,75 USD zysku na akcję w 2012 r.
Wzięciem cieszyły się również papiery Microsoftu i
Cisco.