Rozejm na trzy tygodnie ma kruche podstawy

Jacek Zalewski
opublikowano: 2003-11-13 00:00

Po wielogodzinnych rozmowach ze stroną rządową, kolejarscy związkowcy okazali się ludzkimi panami i odłożyli strajk generalny. Razem z wicepremierami Jerzym Hausnerem i Markiem Polem, mogą odetchnąć pasażerowie. Trudno powiedzieć, na jak długo, albowiem postulaty finansowe pozostały w zawieszeniu.

Na związkowcach wszyscy wieszają psy, ale wypada zauważyć ewolucję ich postulatów. Strajkowym straszakiem nie są już pieniądze na podwyżki płac, lecz należne PKP ustawowo środki na utrzymanie infrastruktury i dotowanie przewozów pasażerskich, w tym połączeń regionalnych. Oczywiście w hierarchii kolejarskich motywów na końcu są pasażerowie, chodzi po prostu o miejsca pracy.

Niedawno usiłowałem wytropić w Mazowieckim Zakładzie Przewozów Regionalnych losy pociągu podmiejskiego, który... zniknął. To znaczy — miał takie opóźnienie, że zdążyły już przyjechać następne. Okazało się, że błąd popełnił jakiś dyżurny ruchu, bezmyślnie przetrzymując skład. I nie można go ukarać, albowiem jest pracownikiem Polskich Linii Kolejowych, wobec których spółka przewozowa okazuje się BEZRADNA! Po tym doświadczeniu zdecydowanie zalecałbym ostrożność w dalszym dzieleniu kolejowej tkanki na komórki.