Rozpędza się walec fiskusa

Wszystkie kluby poselskie poparły prace nad większością rządowych projektów podatkowych. To nie tylko ułatwienia, ale także dokręcanie śruby.

Wczoraj w Sejmie odbyło się „hurtowe” pierwsze czytanie kilku obszernych rządowych projektów zmian w ustawach podatkowych. Przedstawiciel Ministerstwa Finansów (MF) uzasadnił planowane zmiany dalszym uszczelnianiem systemu oraz realizacją rządowego programu 3 x P (podatki przejrzyste, proste i przyjazne). Posłowie opozycji krytykowali rządowe projekty zwiększania obciążeń obywateli i przedsiębiorców, ale rząd pomieszał zmiany korzystne dla podatników z niekorzystnymi. Tylko w przypadku jednego projektu opozycja wnioskowała o odrzucenie w pierwszym czytaniu.

Bardzo ciekawy przebieg miała dyskusja na temat tzw. exit taksu, czyli podatku od przeniesienia składników majątku (także papierów wartościowych) za granicę — zarówno przez firmy, jak osoby fizyczne. Eksperci uznali go za „haracz” mający zastopować ucieczkę za granicę firm i obywateli. Zarzucali też autorom projektu, że objęcie podatkiem osób fizycznych jest niezgodne z dyrektywą UE. Ministerstwo Finansów przekonywało natomiast, że to konieczne rozwiązanie przeciwdziałające „erozji systemu opodatkowania w kraju”. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na przejęzyczenie Filipa Świtały, wiceministra finansów, uzasadniającego projekt. Swoją wypowiedź zaczął: „nasz projekt zmierza do zastopowania…”. Za chwilę jednak się poprawił, stwierdzając, że celem projektu jest przeciwdziałanie erozji podstawy opodatkowania w kraju. Wyjaśnił też, dlaczego exit tax miałby objąć osoby fizyczne.

— Osoby fizyczne tworzą za granicą fundacje i przenoszą tam swój majątek. To zjawisko niepożądane, jednak to suwerenna decyzja tych osób, a od przenoszonego za granicę majątku powinny płacić podatek w kraju — powiedział Filip Świtała.

Projekt exit taksu był krytykowany przez opozycję.

— Rząd zaostrza przepisy bardziej, niż wymaga unijna dyrektywa. Opodatkowuje składniki majątkowe przenoszone za granicę niezależnie od przyczyn tego przenoszenia. Przecież majątek za granicę wyjeżdża nie tylko w celu unikania opodatkowania — stwierdził Włodzimierz Nykiel, poseł PO.

— Może dojść do tego, że jakiekolwiek inwestycje firm za granicą zostaną obciążone 19 proc. stawką podatku. Planowany exit tax to łatanie dziury budżetowej oraz „przywiązywanie Polaków do ziemi” — stwierdził Ryszard Petru, szef Koła Poselskiego Liberalno-Społeczni.

Filip Świtała uzasadnił też kolejną obniżkę CIT dla małych spółek — tym razem z 15 do 9 proc. Podał, że mogłoby z niej skorzystać ok. 400 tys. najmniejszych CIT-owców (o rocznych przychodach do 1,2 mln EUR). Zachwalał też zalety tzw. IP boksu, czyli 5-procentowego podatku od dochodów uzyskiwanych z praw własności intelektualnej. Rządowy pakiet zawiera też sporo rozwiązań bijących w przedsiębiorców. Jednym z nich jest obowiązek raportowania przez firmy fiskusowi o stosowanych schematach podatkowych.

— Rozwiązanie to służy zniechęcaniu do unikania opodatkowania, szczególnie poprzez stosowanie schematów agresywnej optymalizacji podatkowej — tłumaczył Filip Świtała.

Posłowie opozycji krytykowali go za obdzieranie podatników z legalnych tajemnic. Innym pomysłem przykręcającym podatkową śrubę firmom są zmiany w zakresie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Szef Krajowej Administracji Skarbowej mógłby np. eliminować indywidualne interpretacje podatkowe, jeśli uzna, że służą agresywnej optymalizacji. Ponadto nowe przepisy wprowadzają 40-procentową sankcję finansową, liczoną od wartości uzyskanej korzyści podatkowej.

Niekorzystne dla firm będą też przepisy znacznie pogarszające warunki podatkowe rozliczania używania w firmach samochodów osobowych (także w leasingu). Generalnie ich celem jest zmniejszenie wydatków, które mogą być wrzucane w koszty uzyskania przychodu.

Mirosław Pampuch, poseł Nowoczesnej, kpił, że rządowy pakiet powinien nazywać się nie 3 x P, ale PKP.

— Te projekty to nic innego jak PKP, czyli podnoszenie, komplikowanie podatków — powiedział poseł. Janusz Cichoń, poseł PO, się z tym zgodził.

— Większość rządowych propozycji nie ma nic wspólnego z 3 x P. Zmierzają do zwiększenia obciążeń podatkowych i bałaganu legislacyjnego — stwierdził Janusz Cichoń.

Jedynie wobec projektu zakładającego wprowadzenie tzw. daniny solidarnościowej, czyli 4-procentowego podatku dla najlepiej zarabiających (powyżej 1 mln zł rocznie), opozycja złożyła wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu. Wynik poznamy w bloku głosowań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Rozpędza się walec fiskusa