Rozrywkowy matrix made in Poland

  • Alina Treptow
19-05-2014, 00:00

Energy 2000-Technico zaprosi klientów do rozrywki w wirtualnej rzeczywistości. UE dołożyła do niego 34 mln zł.

W świat wirtualnej rzeczywistości do tej pory zabierał nas przemysł filmowy, np. w firmie „Raport mniejszości”. Można było w nim m.in. zabić szefa czy przeżyć namiętną noc z jedną z gwiazd. Po kinematografii przyszła kolej na inne branże. Ponad miesiąc temu Facebook kupił spółkę Oculus, lidera w produkcji okularów, umożliwiających wkraczanie do wirtualnego świata. Polscy przedsiębiorcy również nie chcą zostać w tyle. Małopolska firma Energy 2000-Technico zaprosi Polaków do wirtualnego świata już za rok do parku rozrywki Energylandia.

FOT. energylandia.pl
Zobacz więcej

FOT. energylandia.pl

— Osoba wejdzie do specjalnego rollercoastera, to rodzaj kolejki w parku rozrywki, i założy okulary. Włączymy specjalne oprogramowanie, dzięki któremu może ona przeżyć wirtualnie np. katastrofę lotniczą. To wersja dla dorosłych, dzieci natomiast będą mogły wejść do wioski smerfów — mówi Marek Goczał, właściciel Energy 2000-Technico i pomysłodawca projektu.

Firma spod Krakowa chwali się, że udało się jej połączyć wirtualną rzeczywistość z prawdziwymi doznaniami. Oznacza to, że osoba nie tylko zobaczy, ale poczuje nieistniejący świat — ruch, wiatr, zapachy, a w przyszłości będzie mogła czegoś dotknąć i to poczuć.

— Pracujemy nad tym — twierdzi Marek Goczał. Jeśli się uda, spółka zgłosi wniosek do urzędu patentowego. Nie pierwszy zresztą. Do tej pory większość technologii i pomysłów spółki z małopolskiego Zatoru jest chroniona patentami. Obecnie ulepsza technologię i pracuje nad oprogramowaniem. Z pomocą przyszła UE. Po koniec zeszłego tygodnia przyznała Energy 2000 34 mln zł dotacji z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

— Cały projekt został wyceniony na 72 mln zł. Do końca tego roku chcemy go zakończyć. Pierwsi goście parku rozrywki wypróbują go wiosną następnego — mówi Marek Goczał. Na razie pomysł małopolskiegoprzedsiębiorcy zostanie wykorzystany wyłącznie w parku rozrywki. Niewykluczone jednak, że w przyszłości trafi również do gier komputerowych.

— Jest to jeden z pomysłów — mówi Marek Goczał. Spółka planuje zrobić to własnymi siłami — nie będzie tworzyć sojuszy ani sprzedawać technologii. Marek Goczał przyznaje, że nie byłoby jej, gdyby nie Bruksela.

— Dostaliśmy również dofinansowanie na budowę Energylandii. Park zostanie otwarty w najbliższe wakacje. Cały projekt kosztował ponad 80 mln zł, z czego unia dała nam 42 mln zł — informuje Marek Goczał.

Założyciel firmy Energy 2000-Technico z branżą rozrywkową jest związany od ponad 20 lat. Obecnie oprócz parku rozrywki jest współwłaścicielem dwóch dyskotek Energy 2000.

Zdaniem Wojciecha Przyłęckiego, partnera w IQ Partners, pomysł polskiej spółki wygląda na bardzo ciekawy. — Czy rzeczywiście jest innowacyjny, mam jednak pewne wątpliwości. W kinie 5D byłem pierwszy raz ponad 10 lat temu, nad podobnymi technologiami pracuje się od wielu lat za granicą. Choć oczywiście może się mylę, w końcu trudno oceniać wino, jeśli się go nie piło — mówi Wojciech Przyłęcki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rozrywkowy matrix made in Poland