Mimo nieprzychylnej atmosfery wokół RPP i nacisków na nią, by obniżyła na kolejnym posiedzeniu stopy procentowe, na wczorajszym przetargu zwyciężył rozsądek. Inwestorzy zgłosili umiarkowany popyt na bony skarbowe, i wcale nie zamierzali zaakceptować niskich rentowności. W związku z tym średnia rentowność papierów rocznych była wyższa niż podczas ostatniego przetargu. Trudno natomiast ocenić bony 13-tygodniowe, które resort zaoferował ostatni raz w październiku. Przy wycenie tego papieru inwestorzy musieli zdyskontować dwie obniżki stóp procentowych przeprowadzone przez RPP.
Jednak kolejne próby nakłonienia rady do ścięcia stóp doprowadziły do umocnienia się złotego. Na szczęście inwestorzy, szczególnie zagraniczni, nie poszli za ciosem i zaczęli zamykać swoje pozycje na rynku wtórnym.
Obecność inwestorów zagranicznych była symboliczna, i raczej nic nie zmieni się do końca roku. Mało kto wierzy bowiem, by rada ponownie obniżyła stopy w tym roku. Granie pod potencjalną obniżkę obarczone jest więc wysokim ryzykiem.