Jeden pracownik dręczy drugiego? Spróbuj problem mobbingu rozwiązać polubownie, zanim sprawa trafi do sądu.
Znowelizowany kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek przeciwdziałania uporczywemu i długotrwałemu dręczeniu w miejscu pracy. Ale przedsiębiorca powinien z tym walczyć nie tylko ze względu na ustawowy obowiązek. Jeśli poszkodowany zdecyduje się na wytoczenie procesu, to firma nie tylko będzie zmuszona zapłacić odszkodowanie, ale jeszcze publicznie naje się wstydu.
Nie pod dywan
W jednej z bydgoskich firm kilkoro pracowników skarżyło się na mobbing ze strony kierownika działu. Chcieli rozmawiać z dyrektorem.
— Ten nie mógł lub nie chciał o tym dyskutować. W końcu jeden z poszkodowanych wystąpił do sądu. Wygrał, a odszkodowanie zapłacił pracodawca, choć to nie on był winny. A wizerunek firmy jako solidnego partnera i dobrego pracodawcy bardzo ucierpiał — opowiada Ryszard Musielewicz, prezes Stowarzyszenia Antymobbingowego.
Dlatego sygnałów o mobbingu nie warto „zamiatać pod dywan”, ale lepiej przyjąć rolę mediatora.
— Zamiast oficjalnych upomnień lepiej zacząć od rozmowy z obydwiema stronami. W jej trakcie zwierzchnik powinien jedynie słuchać i dopiero po dokładnym zbadaniu sprawy podjąć decyzję, co robić dalej — radzi Anna Makowska, prezes Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego.
Zero tolerancji
Warto rozmawiać ze wszystkimi pracownikami działu, którego dotyczy problem. Jeśli nawet nie zechcą o tym mówić, pokaże to, że dla kierownictwa firmy jest to problem i takie patologiczne postawy nie bedą tolerowane.
— Jednym ze sposobów jest przesunięcie mobbera lub mobbingowanego do innego działu. Jeśli w dręczenie zaangażowanych jest kilka osób, warto rozbić taką grupę. W ostateczności mobbera można zwolnić, ale trzeba mieć żelazne dowody, aby ewentualnie dowieść swych racji przed sądem — podkreśla Piotr Wojciechowski, wicedyrektor departamentu prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy.
Anonimowo
Stowarzyszenia zajmujące się problemem oferują przeprowadzenie anonimowych ankiet wśród pracowników.
— Jeśli okaże się, że zjawisko w firmie istnieje, jesteśmy gotowi zaangażować się w rozwiązanie i mediacje — deklaruje Musielewicz.
Pomocne będą również szkolenia — nie tylko obowiązkowe BHP, na których temat mobbingu powinien zostać poruszony, ale i dodatkowe warsztaty dotyczące zarządzania personelem, współpracy w grupie.
— Takie szkolenia mogą zakończyć się przedstawieniem diagnozy, czy problem dotyczy firmy. Jeśli tak — oferujemy pomoc w jego rozwiązaniu — mówi Makowska.
Zwrócić się także można do firm zajmujących się zarządzaniem zasobami ludzkimi.
— Prowadzimy zarówno zajęcia otwarte, jak i na zlecenie konkretnej instytucji. Ich celem jest przede wszystkim przedstawienie aspektów prawnych problemu, a także uświadomienie, jakiego typu zachowania są mobbingiem, jak należy je interpretować — wyjaśnia Beata Jagielska z firmy MostWanted.