Piotr Dzieduszycki: Rozwińmy kontakty Polski z Ameryką Łacińską
WSPÓŁPRACA MIĘDZYREGIONALNA: Ta forma stosunków międzynarodowych nie wyklucza związków dwustronnych — uważa Piotr Dzieduszycki. fot. Grzegorz Kawecki
Kontynent latynoamerykański od mniej więcej dwudziestu lat przekształca się w jeden z bardziej dynamicznie rozwijających się regionów świata. Tradycyjnie istniejące tam dyktatury wojskowe stopniowo zastąpione zostały ustrojami demokratycznymi, co umożliwiło społeczeństwom nieskrępowany rozwój polityczny i gospodarczy.
OBIE CZĘŚCI AMERYKI powiązane są siecią porozumień o wolnej wymianie handlowej, zawartych między dwiema lub wieloma stronami — MERCOSUL, NAFTA, AEC, SIECA, G-3 i Pakt Andyjski. Dla interesów gospodarczych Polski szczególne znaczenie mają ugrupowania, wymienione w pierwszej kolejności. Do MERCOSUL należą dwaj nasi najważniejsi partnerzy handlowi w regionie, czyli Brazylia i Argentyna (oprócz nich — Urugwaj, Paragwaj i Chile). Natomiast NAFTA jednoczy Kanadę i USA z Meksykiem, który zajmuje trzecie miejsce w polskich obrotach z rynkiem latynoamerykańskim.
PAŃSTWA MERCOSUL prowadzą ścisły dialog z Unią Europejską. Efektem tych kontaktów jest zapoczątkowanie pierwszej w świecie współpracy dużych, zintegrowanych wewnętrznie obszarów, nie posiadających wspólnych granic. Współpraca międzyregionalna staje się nową i przyjętą formą stosunków międzynarodowych, uzupełniającą i nie wykluczającą związków dwustronnych. Dlatego Polsce toruje ona drogę do nawiązywania z państwami latynoamerykańskimi bliższych kontaktów gospodarczych, w żadnym wypadku nie kolidujących z działaniami integrującymi nas z Unią Europejską.
BILATERALNE porozumienia z dosyć odległym regionem nie powinny być — jak dotychczas — traktowane przez nas drugorzędnie. Musimy być do nich przygotowani merytorycznie i praktycznie, abyśmy możliwie szybko osiągnęli cel znajdujący się w zasięgu ręki. Wszystkie kraje kontynentu latynoamerykańskiego zgłaszają olbrzymie zapotrzebowanie na wszelką produkcję techniczną i przemysłową. Sytuację tę z powodzeniem wykorzystują poszczególne państwa Europy Środkowej i Wschodniej, nawiązujące dwustronne kontakty. Rządowe misje gospodarcze z Czech, Węgier, Rumunii, Bułgarii, Ukrainy i Rosji podpisały szereg korzystnych umów i kontraktów.
POLSKA niegdyś utrzymywała bardziej żywe i owocne stosunki gospodarcze z Ameryką Łacińską. Niestety, zostały one zaniedbane w okresie transformacji rynkowej. A przecież nasze doświadczenia w hutnictwie, przemyśle wydobywczym, budowie i konserwacji statków, lotnictwie, budowie sieci kolejowych i drogowych, włókiennictwie, rybołówstwie, przemyśle chemicznym, maszynowym i zbrojeniowym dają polskim przedsiębiorstwom realne szanse poważnego zaistnienia na rynkach Ameryki Łacińskiej. Należy przy tym pamiętać, że tamtejsza półtoramilionowa Polonia posiada wybitnych przedstawicieli, mających wpływ na wiele decyzji władz państwowych oraz sfer gospodarczych.
W OSTATNIM OKRESIE odczuwalny jest wzrost zainteresowania polskich władz oraz kół przemysłowych i handlowych regionem Ameryki Łacińskiej. Jednak tylko działania zdecydowane i szybkie — począwszy od skompletowania uzgodnień prawno-traktatowych — mogą stworzyć warunki do rychłego i koniecznego wznowienia zanikłych stosunków gospodarczych Polski z państwami tamtego obszaru. U progu trzeciego tysiąclecia powinniśmy znaleźć się nie tylko w zintegrowanej Europie, lecz także bliżej świata — między innymi poprzez obiecującą współpracę z Ameryką Łacińską.
Piotr Dzieduszycki jest prezesem Agro Alcool — P. D. & Partners Business Consulting