Rozwój nadal jest pomijany

Łukasz Świerżewski
16-09-2004, 00:00

Za mało wydamy na naukę, rozwój przedsiębiorczości i drogi, a za dużo znów utopimy w górnictwie — ostrzegają przedsiębiorcy.

Na tle pochwał, jakie większość ekonomistów wysuwa pod adresem projektu budżetu 2005, opinia przedsiębiorców z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) jest wyjątkowo krytyczna. Henryka Bochniarz, szefowa tej organizacji, przyznała co prawda, że budżet jest lepszy od poprzednich, ale wytknęła mu szereg wad.

Nie tędy droga

Pracodawcom nie podoba się zwłaszcza filozofia budżetu.

— Jak na budżet jednego z najbiedniejszych państw Unii za mało jest myślenia o tym, w jaki sposób pobudzać i utrzymywać rozwój — twierdzi Henryka Bochniarz.

— Gdybyśmy byli państwem bogatym, ten projekt byłby całkiem dobry. Popełniamy jednak błąd Grecji, która dodatkowe pieniądze po wejściu do UE wykorzystywała na cele socjalne — dodaje Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP.

Pracodawców boli ponad 7-proc. spadek nakładów na naukę — do 2,76 mld zł, brak instrumentów wsparcia innowacyjności, niewystarczające sumy na remonty i drogi oraz rozwój przedsiębiorczości. Razi ich wydatek 1,7 mld zł na górnictwo, niemal 13-proc. wzrost wydatków naczelnych organów władzy państwowej i aż 23-proc. nakładów społecznych.

— Tendencja do dawania ryby zamiast wędki umacnia się — twierdzi Małgorzata Krzysztoszek, szefowa ekspertów PKPP.

Problem nie znika

PKPP dostrzega oczywiście ograniczenie deficytu z około 44 mld zł w tym roku do 35 mld zł w 2005 r.

— Istotny jest jednak poziom długu. Licząc według polskiej metodologii, w 2005 r. przekroczymy prawdopodobnie próg 55 proc. PKB. Pamiętajmy też, że 46 mld zł, które państwo pożyczy w 2005 r., to aż 25 proc. całego zadłużenia przedsiębiorstw. Czyli nadal firmy mogą być przez państwo wypychane z dostępu do kapitału — twierdzi Małgorzata Krzysztoszek.

Henryka Bochniarz zwraca też uwagę, że rząd deklaruje ograniczanie szarej strefy i poszerzanie bazy podatkowej, a w praktyce wdraża pomysły idące w przeciwnym kierunku. Chodzi zwłaszcza o podniesienie składek ZUS dla części osób prowadzących działalność gospodarczą. 1,8 mld zł wpływów z tego tytułu znalazło się w projekcie budżetu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rozwój nadal jest pomijany