WARSZAWA (Reuters) - Analitycy oczekują, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniży w środę stopy procentowe o 25 punktów bazowych, a przed końcem tego roku o kolejny jeden punkt procentowy w warunkach powolnego ożywienia na świecie i niskiej presji inflacyjnej.
Główna stopa procentowa wynosi obecnie 6,5 procent i jest taka sama jak na Węgrzech, gdzie inflacja jest znacznie wyższa.
"Są też obawy o wpływ wojny w Iraku na gospodarkę. Trudna sytuacja na rynku pracy zmniejsza oczekiwania placowe, dlatego ryzyko, że RPP nie obniży stóp jest małe" - powiedział Łukasz Tarnawa, analityk PKO BP.
Kontrakty FRA 4x7, które odzwierciedlają oczekiwania rynku dotyczące poziomu trzymiesięcznej stopy WIBOR na koniec czerwca, notowano we wtorek po południu na poziomie 5,66/5,72 procent.
"To sygnał, że do połowy tego roku rynek oczekuje, że stopy znajdą się na poziomie 5,75 procent" - powiedział Michał Dybuła, analityk BNP Paribas w Warszawie.
"Po obniżce stóp w tym tygodniu, niewielkie redukcje mogą nastąpić jeszcze w marcu i kwietniu, a potem w czerwcu" - dodał.
FRA 9x12, które odzwierciedlają oczekiwania rynku dotyczące poziomu trzymiesięcznej stopy WIBOR za dziewięć miesięcy, notowano na 5,20/5,22 procent. To oznacza, że rynek uwzględnia kolejną 50-punktową obniżkę stóp w drugim półroczu.
W środę RPP ma również przedstawić średniookresową strategię, w ramach której cel inflacyjny może zostać ustalany na 2,5 procent z możliwością odchylenia o plus/minus jeden procent.
Jednak nie będzie to miało większego wpływu na rynek i krótkoterminowe oczekiwania dotyczące stóp procentowych, ponieważ na początku przyszłego roku kończy się kadencja dziewięciu na 10 członków RPP. Według analityków nowa Rada może zmienić cel w polityce pieniężnej, jeżeli uzna go za zbyt ambitny.
Nowych członków RPP wybiorą Sejm, Senat oraz prezydent, którzy krytykują ostrożną politykę banku.
Kadencja przewodniczącego RPP i prezesa Narodowego Banku Centralnego (NBP) upływa w 2007 roku.
"Ta strategia będzie raczej testamentem RPP i punktem odniesienia dla nowej Rady na początku jej kadencji" - powiedział analityk jednego z banków w Warszawie.
((Autor: Ewa Krukowska; Redagował: Piotr Skolimowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: ewa.krukowaska.reuters.com @reuters.net))