RTL7 zainwestuje 20 mln złotych

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 2000-03-01 00:00

RTL7 zainwestuje 20 mln złotych

Nowa strategia satelitarnego nadawcy

ZOSTAJEMY W POLSCE: Z całą pewnością zamierzamy pozostać na polskim rynku, a nasi udziałowcy zapewnią nam silne wsparcie finansowe. Sukces, jaki osiągnęliśmy na Węgrzech, przekonuje nas, że warto inwestować w tym regionie — mówi Dirk Gerkens, dyrektor generalny RTL7. fot. ARC

Zaostrza się konkurencja na rynku telewizyjnym. Stacja RTL7 deklaruje, że do końca roku zainwestuje 20 mln zł w polską produkcję telewizyjną. Stworzenie wspólnego kanału ogłosiły Nasza Telewizja i Polsat 2, a włoska Super1 chce kosztem kilkunastu milionów dolarów stworzyć telewizję dla ambitnego widza.

Wbrew pogłoskom, że stacja RTL7, będąca własnością belgijsko-niemieckiego koncernu CLT-UFA, zamierza drastycznie ograniczyć środki na własną produkcję telewizyjną, firma zadeklarowała, że od kwietnia wprowadza nową ramówkę, której sztandarowymi punktami będą polskie produkcje. Od kwietnia do grudnia 2000 r. stacja chce wydać na ten cel 20 mln zł.

Postawią na rozrywkę

Jeżeli nowa ramówka spowoduje wzrost oglądalności, łączne inwestycje stacji w produkcję telewizyjną mogą do końca 2001 roku sięgnąć 60 mln zł. Stacja planuje dwie duże zmiany w ramówce. Pierwszą w kwietniu, a drugą we wrześniu.

— Wierzymy, że dwukrotnie zwiększymy udział w rynku. Niestety, jesteśmy trochę spóźnieni na rynku reklamowym, bo wiele umów zostało już podpisanych. Zwiększenie oglądalności to inwestycja w przyszłość — mówi Dirk Gerkens, dyrektor generalny RTL7.

Z końcem marca stacja zamierza zaprzestać emisji informacyjnego programu „7 minut”. RTL7 nie produkuje już także talk show.

— Zdecydowaliśmy się stworzyć nową strategię opartą na polskiej produkcji. Chcemy wzmocnić ZOOM, nasz sztandarowy program, i wzbogacić go o nowe tematy z całej Europy. Zamierzamy zainwestować w nowe polskie produkcje, głównie programy rozrywkowe i wspierać niezależnych producentów — przyznaje Dirk Gerkens.

Jego zdaniem, program stacji nie może się opierać wyłącznie na zagranicznych filmach, a doświadczenia z innych rynków europejskich pokazują, że warto kierować się w stronę lokalnych produkcji.

Piąte miejsce

RTL7 dociera do 44 proc. Polaków, posiadaczy zestawów satelitarnych i abonentów sieci kablowych. Według badań AGB Polska, oglądalność RTL7 z roku na rok wzrasta, od 2,6 proc. w 1997 r. do 3,6 proc. w 1999 r. Daje to stacji piąte miejsce na polskim rynku telewizyjnym. Wzrastają także przychody z reklam. W 1997 r. telewizja RTL7 zarobiła na reklamach 25,7 mln zł, rok później 81,5 mln zł, a w 1999 — 127 mln zł, co dało jej 3,2 proc. udziału w rynku reklamowym. Zdania na temat sukcesu tej stacji są jednak podzielone.

— Reklamy w RTL7 słabo się sprzedają. Stacja ma stosunkowo wysoki koszt dotarcia do odbiorców i przy dużych budżetach reklamowych jest jedynie uzupełnieniem kampanii telewizyjnych. Aby zwrócić uwagę reklamodawców, RTL7 oprócz dużego wzrostu oglądalności musiałby zmienić politykę cenową — uważa Anna Maciejewska z domu mediowego Starcom.

Przedstawiciele RTL7 zapowiadają ciekawą rywalizację. Kilka dni temu ogłoszono połączenie we wspólny kanał Polsatu 2 i Naszej Telewizji. 11 kwietnia oficjalnie wystartuje Super1, skierowany do wykształconych i nieźle zarabiających odbiorców.

— RTL7 jest naszą największą konkurencją. Cztery procent udziału w rynku, które udało się im zdobyć, to jak na sieci kablowe i satelitę bardzo dobry wynik. Naszym założeniem jest uzyskanie podobnych wyników w 2-3 lata. Plany RTL7 oznaczają, że będzie nam trudniej, ale osiągniemy cel — uważa Dariusz Przychoda, dyrektor generalny telewizji Super1.

Po rozstaniu z Naszą TV RTL7 zamierza działać w pojedynkę.

— Negocjacje, które prowadziliśmy z Naszą TV, zostały przerwane. Porozumienie zobowiązuje nas do wspólnego nadawania programu w wieczornym paśmie do końca marca — informuje Dirk Gerkens.

Jego zdaniem, zerwanie współpracy z Naszą Telewizją nie narazi stacji RTL7 na straty, ponieważ nie miała ona z tego żadnych korzyści.

Specjaliści szacują, że dotychczasowe inwestycje w RTL7 wyniosły około 50 mln USD. Zdaniem Drika Gerkensa, trudno określić, kiedy RTL7 osiągnie rentowność.

— Przewidujemy, że będzie to 2002 r., ale są to ostrożne szacunki. Jeżeli będzie to możliwe, wystąpimy o koncesję naziemną. Wobec wejścia Polski do UE chcielibyśmy mieć tu strategicznego partnera. Prowadzimy rozmowy z polskimi firmami — dodaje Dirk Gerkens.

Niebawem RTL7 chce zaistnieć w Internecie.

— Chcemy odgrywać czołową rolę w jednym z wiodących polskich portali internetowych. W przeciwieństwie do telewizji na tym rynku nie ma na szczęście żadnych ograniczeń technicznych. Stacja telewizyjna jest świetnym miejscem do promocji Internetu — sumuje Dirk Gerkens.