Rubel słabnie, bo przestała go wspierać wymiana zagranicznych walut przez rosyjskie firmy eksportowe, szykujące się do zapłacenia podatków pod koniec września. Dodatkowo presję na słabniecie rubla wywiera malejąca nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Rosji.
Rubel słabnie obecnie o 1,2 proc. do 99,17 za dolara. Reuters przypomina, że kiedy w połowie sierpnia przekroczył 100 za dolara wywołało to reakcję Kremla, który oskarżył bank centralny o zbyt luźną politykę pieniężną. Bank Rosji zareagował niemal natychmiast podwyższając stopy procentowe o 350 pkt. bazowych. Pojawiły się również doniesienia, że władze rozważają przywrócenie kontroli kapitału.
Jewgienij Suworow, ekonomista CentroCreditBanku powiedział Reutersowi, że rubel w tym tygodniu prawdopodobnie zaatakuje 100 za dolara i jeśli utrzyma się na tym poziomie może nastąpić kolejna fala przyspieszenia wzrostu cen.
- Bank centralny będzie musiał podwyższyć stopę do 15 proc., ale wciąż są cztery tygodnie do posiedzenia. A panika na rynku może rozpocząć się w każdym momencie – podkreślił.
15 września bank centralny podwyższył główną stopę do 13 proc. Analitycy oczekują, że na posiedzeniu 27 października wzrośnie ona do 14 proc. Prognozują utrzymanie dwucyfrowej stopy procentowej w Rosji do 2025 roku, pisze Reuters.

