Ruch nie zamiera

Izabela Tadra
opublikowano: 2008-04-01 00:00

Biurowce będą wyrastały nie tylko w centrum, a w mieszkaniówce czeka nas stabilizacja cen.

Biurowce będą wyrastały nie tylko w centrum, a w mieszkaniówce czeka nas stabilizacja cen.

Najnowszy raport firmy Jones Lang LaSalle z warszawskiego rynku nieruchomości ukazuje, że czynsze w biurowcach w sercu miasta są coraz wyższe, więc proporcjonalnie do ich wzrostu rośnie znaczenie dzielnic na obrzeżach i stają się one coraz popularniejszą lokalizacją dla budynków biurowych.

Biurowce za Warszawą

Choć za metr kwadratowy powierzchni biurowej w stolicy najemcy płacą coraz więcej, to w 2007 r. wynajęto jej rekordowo dużo. Zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie wzrosły o ponad 211 tys. mkw., dając w sumie 2,7 mln mkw.

Do końca roku na rynek trafi 340 tys. mkw., a do końca 2009 r. — kolejne 310 tys. mkw., z czego tylko około 53 tys. zlokalizowane będzie w ścisłym centrum miasta. Najwięcej nowych biurowców powstanie na Mokotowie i w okolicach ulicy Żwirki Wigury.

Ze względu na brak wolnych powierzchni biurowych w centrum pogłębiają się różnice cen czynszów lokali w centrum i innych dzielnicach.

— Jeśli utrzyma się ograniczona podaż nowych projektów w centrum, to należy spodziewać się dalszego wzrostu czynszów. W ciągu ostatnich 12-14 miesięcy stawki wzrosły nawet o 35-40 proc. w przypadku projektów niszowych, takich jak Dom Dochodowy czy Kamienica Lipińskiego, gdzie czynsze wywoławcze zbliżyły się do poziomu 40 EUR za mkw. miesięcznie — komentuje sytuację Bartosz Mierzwiak, dyrektor w dziale wynajmu powierzchni biurowych w Jones Lang LaSalle.

Stawki w najlepszych budynkach Centrum Obszaru Biznesu ponaddwukrotnie przekroczyły ofertę najatrakcyjniejszych lokali Mokotowa (od 28 do 30 EUR/mkw./miesięcznie). Autorzy raportu szacują, że do końca roku 35 EUR za mkw. powierzchni biurowej w centrum będzie standardem.

Koniec boomu

Na pierwotnym rynku mieszkań mamy do czynienia ze stabilizacją cen. Wysoka stopa sprzedaży utrzymywała się do maja ubiegłego roku, potem zaczęła wyraźnie spadać.

Nastąpiło też zahamowanie wzrostu liczby zakupów na rynku spekulacyjnym. W IV kwartale 2007 średnia cena mieszkań na rynku pierwotnym wynosiła 8,6 tys. zł za mkw., przy stałym wzroście podaży.

W 2008 r. w stolicy przybędzie około 17,5 tys. nowych mieszkań.

— Warszawa pozostaje największym rynkiem deweloperskim w Polsce, z blisko 25-procentowym udziałem w liczbie nowych mieszkań oddanych do użytku. Zahamowanie zakupów spekulacyjnych wraz ze wzrostem stóp procentowych i wysokimi cenami wpłynęło na spadek liczby kupujących. Jednak w ciągu następnych dwóch lat można spodziewać się wzrostu popytu — mówi Kazimierz Kirejczyk, prezes spółki REAS, współpracującej z Jones Lang LaSalle.

W najbliższych latach można spodziewać się stabilnego popytu na tzw. mieszkania popularne. Skutkiem może być rozbudowa podwarszawskich miejscowości, m.in. Lesznowoli, Ożarowa czy Raszyna, i spadek cen.