Ruch w outletach

AGATA CZARNECKA, zastępca dyrektora działu doradztwa i analiz rynkowych CBRE, red. Anna Gołasa
12-06-2017, 22:00

Pierwsze centrum outletowe w Polsce otwarto w 2002 r. Od tego czasu — wyłączając lata kryzysu finansowego 2008-10 — uruchamiano bądź rozbudowywano co najmniej jeden taki obiekt rocznie.

Obecnie w Polsce działa 13 centrów outletowych, które zajmują 218 tys. mkw. Największe to Szczecin Outlet Park (21,6 tys. mkw.), Futura Park w Krakowie (21,3 tys. mkw.), Factory Annopol w Warszawie (20 tys. mkw.) i Fashion House w Sosnowcu (19 tys. mkw.).

Nasycenie outletami wynosi w naszym kraju 5 mkw. na tysiąc mieszkańców. Dla porównania, w Szwajcarii i Wielkiej Brytanii jest to odpowiednio 9,6 i 8,7 mkw., jednak są to państwa bogatsze pod względem zasobności portfela konsumentów i zróżnicowania aktywnych sieci handlowych, w tym marek luksusowych, których obecność w naszym kraju jest niewielka. To pokazuje, że polski rynek centrów wyprzedażowych wciąż ma potencjał. Ocenia się, że optymalne dla Polski byłoby 15 outletów. Należy jednak mieć na uwadze, że segment ten rządzi się odmiennymi prawami niż typowe centra handlowe: zróżnicowanie najemców otwierających sklepy w centrach wyprzedażowych nie jest tak duże jak w tradycyjnych centrach. Wynika to ze względnie niskiej marży na produktach w cenie stałej, na której marki operują w galeriach handlowych, co ogranicza możliwość dalszego obniżania cen produktów, czego wymagają outlety.

W Polsce działa 13 centrów outletowych. Od 2002 r. — wyłączając lata kryzysu 2008-10 — otwierano bądź rozbudowywano co najmniej jeden taki obiekt rocznie.

Ponadto często się zdarza, że w centrach wyprzedażowych jest więcej pustostanów, co wynika z dłuższej niż przeciętnie komercjalizacji i ograniczonej liczby najemców. Poza tym w centrach wyprzedażowych otwieranych po 2010 r. zaczęli pojawiać się również najemcy, którzy nie mają typowej oferty centrum wyprzedażowego. Są wśród nich kino, sklep Empik, drogeria Rossmann czy supermarket Piotr i Paweł. Oferta tych sklepów nie różni się niczym od dostępnej w tradycyjnych centrach handlowych. Tacy najemcy działają na zasadzie synergii z ofertą outletową, a ich lokale są wyraźnie oddzielone od sklepów wyprzedażowych tak, by rozgraniczyć funkcje.

Ze względu na specyfikę tego segmentu rynku nieruchomości handlowych, a także biorąc pod uwagę planowane przebudowy tradycyjnych centrów na centra wyprzedażowe, np. Kraków Plaza i Centrum Glinki w Bydgoszczy, można zakładać, że ten rynek jest już w pewnym sensie nasycony, a działające i planowane obiekty swoim zasięgiem obejmują każdy zakątek Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AGATA CZARNECKA, zastępca dyrektora działu doradztwa i analiz rynkowych CBRE, red. Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Ruch w outletach