Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Niejasne prognozy co do obniżki stóp procentowych będą prawdopodobnie hamowały ruchy złotego w przyszłym tygodniu, a inwestorzy będą zastanawiać się jakie są szanse na to, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniży stopy już na najbliższym posiedzeniu 25-26 kwietnia.
Analitycy rynkowi mają podzielone zdania co do tego czy Rada obniży stopy trzeci raz w tym roku już w przyszłym tygodniu, czy zrobi to na późniejszych posiedzeniach.
RPP jest pod presją ze strony rządu, który chce obniżenia stóp procentowych hamującyh popyt wewnętrzny, aby zapobiec rosnącemu bezrobociu.
Jednak członkowie Rady uważają, że niewystarczająco restrykcyjna polityka fiskalna rządu jest przeszkodą do znacznej obniżki stóp realnych. Na poziomie około 11 procent są one obecnie wśród najwyższych w regionie.
"Bardzo ciężko doszukać się jakiegoś konsensusu, co może wydarzyć się na przyszłotygodniowym posiedzenu Rady" - powiedział Włodzimierz Berski, dealer z Banku Handlowego.
Do tej pory złoty był silny, a jego wzrosty poparte były napływem kapitału zagranicznego w polskie wysokorentowne papiery skarbowe.
Polityka banku centralnego stopniowego obniżania stóp procentowych dodatkowo przyczyniła się do wzmocnienia złotego, ale dealerzy spodziewają się, że trzecia w tym roku obniżka stóp mogłaby zmniejszyć zainteresowanie inwestorów zagranicznych polską walutą.
"Rynek opcji sygnalizuje dosyć spokojny tydzień, jednak duża redukcja stóp procentowych może wywołać wyprzedaż. Złotego napędzały nadzieje na obniżkę stóp. Duża obniżka byłaby wyłączeniem światła" - powiedział Piotr Mielus, dealer z BRE Banku.
O godzinie 14.50 za dolara płacono 3,9985 złotego, czyli około 0,4 procent mniej niż w ubiegłym tygodniu. Za euro płacono 3,5885 złotego, czyli o 0,8 procent więcej niż tydzień temu. Złoty zyskał od początku roku 3,4 procent do dolara i 6,9 procent do euro.
Publikacja danych o inflacji w marcu i cenach produkcji w marcu, które wykazały mocny spadek cen, mogłaby dostarczyć Radzie nowych argumentów za obniżką stóp.
Inflacja rok do roku spadła w marcu do 6,2 procent z 6,6 procent w lutym, zaś ceny produkcji przemysłowej spadły do 3,9 procent z 4,2 procent.
"Marcowe dane o cenach produkcji potwierdzają zanikanie presji inflacyjnej. Także dane o handlu wykazują poprawę. Oba te wskaźniki wskazują na dalszą obniżkę stóp" - napisali w raporcie analitycy HSBC.
Jednak niektórzy członkowie RPP prawdopodobnie mogą pokreślać, że istnieją obawy co do realizacji polityki fiskalnej i o wysokość tegorocznych wpływów z prywatyzacji.
Minister finansów Jarosław Bauc powiedział, że rząd może mieć kłopoty z osiągnięciem założonego na ten rok poziomu deficytu budżetowego. Wynika to niższego tempa wzrostu gospodarczego, a co za tym idzie mniejszych wpływów podatkowych.
Deficyt budżetu centralnego wyniósł po pierwszych trzech miesiącach tego roku niemal trzy czwarte zakładanego na cały rok, zaś Bauc spodziewa się, że po kwietniu osiągnie on 80 procent planowanego.
Analitycy coraz częściej ostrzegają, że deficyt ekonomiczny może w tym roku przekroczyć zakładane przez rząd 1,8 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) wobec ubiegłorocznych 2,7 procent. Niektórzy przedstawiciele banku centralnego przewidują, że w tym roku osiągnie on 2,5-2,7 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))