Rum czeka na swoją szansę

Rum zaczyna mocniej pachnieć Europie, w Polsce przebija się na razie przez kanał HoReCa.

Kolejny mocny trunek liczy na karierę w kraju wódki. — W Europie widać rosnące zainteresowanie rumem, które powoli będzie docierać również do Polski. Whisky też kiedyś wydawała się bardzo odległą nam kategorią. Podobnie jest z rumem, który może powtórzyć sukces whisky. Nie należy jednak raczej liczyć na to, że w Polsce ta kategoria osiągnie podobną skalę sprzedaży — mówi Piotr Suchodolski z Wealth Solutions, firmy zajmującej się inwestycjami m.in. w alkohole.

Z danych IWSR, organizacji badającej rynek trunków z procentami, wynika, że rynek rumu w Polsce przekroczy w tym roku 135 tys. 9-litrowych skrzynek. Raport na temat światowego rynku rumu, przygotowany przez IWSR i portal Just-drinks.com, podkreśla, że to Europa podbijać będzie wartościowe statystyki branży, kupując droższy rum z importu, kurczyć się będzie natomiast rynek rumów lokalnych, m.in. w Indiach, czyli jednego z czołowych konsumentów rumu. Na ciągnących sprzedaż są typowani Niemcy, Francuzi i Włosi. Podobne zjawisko obserwuje się w Polsce, choć na małą skalę.

— Kategoria rumu importowanego, w której znajdują się znane światowe marki, rośnie także w Polsce, kosztem spadającego wolumenu lokalnych produkcji. Potwierdza to również przykład wprowadzonej przez nas na rynek kilka lat temu importowej marki Sailor Jerry, która w porównaniu z ubiegłym rokiem może się pochwalić dwucyfrowym wzrostem sprzedaży.

Wydaje się, że rum ma wciąż jeszcze najlepsze przed sobą. Może być to jedna z niszowych kategorii alkoholi z importu, które Polacy poznawali najpierw w kanale HoReCa, głównie w popularnych koktajlach, by następnie trafić szeroko na półki sklepów w handlu tradycyjnym i nowoczesnym do wyedukowanych w ten sposób konsumentów — uważa Krzysztof Kouyoumdjian, rzecznik CEDC. Piotr Suchodolski twierdzi, że obecnie wśród miłośników whisky w Europie i Stanach Zjednoczonych widać rosnące zainteresowanie tzw. maltalternatives, czyli alternatywami dla malt whisky, a więc destylatami dojrzewającymi w beczkach.

— W tej grupie znajduje się również rum. Zjawisko to wynika to z jednej strony z chęci poszerzania doświadczeń, z drugiej z przystępności cenowej rumów, a w wielu wypadkach ich złożoności i jakości — dodaje Piotr Suchodolski.

Jego zdaniem, sporo dla kategorii robią znani wśród miłośników alkoholi blogerzy, którzy zaczynają mocniej interesować się właśnie rumem. Rum szerzej zagościł też na jednych z największych targów whisky — Whisky Live w Paryżu.

— Rum nie jest na razie na celowniku żadnego z dużych alkoholowych graczy w Polsce, więc nie ma odpowiedniego wsparcia i jego sprzedaż jest raczej stabilna. Najmocniej rośnie whisky, bo o ten rynek walczy kilka firma z pierwszej piątki — mówi Marek Sypek, szef Stocka w Polsce. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Rum czeka na swoją szansę