Rusza fala protestów na A2 Łódź - Warszawa

opublikowano: 2009-09-08 07:29

Przetarg na stołeczną autostradę oprotestowany. Zaskoczyli tylko Irlandczycy z PBG.

Podzielenie autostrady A2 Łódź — Warszawa na pięć budowlanych odcinków od miesięcy budziło wątpliwości ekspertów, którzy spodziewali się licznych protestów przy przetargu na tę inwestycję. Nie przeliczyli się. Ostra walka firm z całego świata o kontrakty na polskie drogi powoduje, że oprotestowanie przetargów jest jedną z metod rywalizacji. Na mazowiecki odcinek A2 do czasu zamknięcia tego wydania "PB" wpłynęły dwa. Dziś wyjaśni się, czy będzie ich więcej, bo termin upłynął o północy.

— Otrzymaliśmy protest konsorcjum firm Hermann Kirchner oraz MSF dotyczący oferty na jeden z odcinków złożonej przez wykonawców z Chin oraz protest firmy Johan Bunte, która nie zgadza się z wykluczeniem jej przez dyrekcję z przetargu — mówi Artur Mrugasiewicz z biura prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Trzy powody

Hermann Kirchner wraz z MSF mają zastrzeżenia dotyczące oferty firmy China Overseas Engineering Group Co. (COVEC), która chce zbudować 20-kilometrowy odcinek blisko Łodzi za 755 mln zł, choć kosztorys na ten segment trasy sięgał 1,7 mld zł. Cała autostrada ma natomiast powstać za 3,2 mld zł, choć kosztorys inwestorski przewidywał koszty o 2,5 mld zł wyższe. Protestujący uważają, że cena Chińczyków jest rażąco niska. Mają też zastrzeżenia dotyczące umocowań pełnomocnika, który podpisywał ofertę, oraz wątpliwości dotyczące prawidłowości zabezpieczenia wadium.

Więcej we wtorkowym wydaniu "Pulsu Biznesu"

Autor: KAP