Izba Rozliczeniowa Giełd Towarowych, wspólne przedsięwzięcie Towarowej Giełdy Energii (TGE) i Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (KDPW), to tylko jeden z projektów przygotowywanych z myślą o nowym wielkim otwarciu rynku energetycznego. Spółka, w której pakiet kontrolny dzierży KDPW, a kontrolę operacyjną sprawuje TGE, czeka na licencję Komisji Nadzoru Finansowego.
TGE też od kilku dni stara się o licencję rynku regulowanego. Liczy, że gdy w życie wejdą przepisy obligujące firmy energetyczne do sprzedaży prądu na giełdach i platformach handlowych, nareszcie nabierze wiatru w żagle. Gra toczy się o poważne pieniądze. Zgodnie z nowym prawem, które zacznie obowiązywać we wrześniu, na giełdę powinno trafiać 16 TWh energii rocznie. Przy obecnym poziomie cen oznacza to obroty przekraczające 3 mld zł — tylko na rynku związanym z fizycznym przepływem energii. Jeśli ta forma handlu przyjmie się, w przyszłości te liczby mogą być wielokrotnie większe.
Więcej we wtorkowym Pulsie Biznesu.