Rusza proces Elektrim vs DT

Tomasz Siemieniec
05-11-2001, 00:00

Dzisiaj przed sądem arbitrażowym w Wiedniu rozpocznie się proces, który ma rozstrzygnąć trwający od blisko dwóch lat spór między Elektrimem a Deutsche Telekom. Chodzi o ustalenie, czy Elektrim naruszył umowę wspólników Polskiej Telefonii Cyfrowej przy zakupie w 1999 r. 15,8 proc. udziałów operatora sieci Era.

Po kilku podjętych próbach polubownego rozwiązania sporu między Deutsche Telekom a Elektrimem dotyczącego Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator sieci Era), proces trafia na wokandę Międzynarodowego Centrum Arbitrażowego Austriackiej Federalnej Izby Gospodarczej z siedzibą w Wiedniu. Przesłuchania świadków, których rezultaty będą decydujące dla sprawy, mają potrwać tydzień — od 5 listopada do 13 listopada. Szanse na zwycięstwo którejkolwiek ze stron są wyrównane. Konsekwencje przegranej natomiast będą niewspółmiernie wyższe dla Elektrimu. Dla Niemców porażka niewiele zmieni, a z operacyjnego punktu widzenia właściwie nic.

— Ten proces ma ogromne znaczenie dla Elektrimu. Trudno natomiast ocenić jego szanse na zwycięstwo. Konsekwencje porażki mogą być druzgocące — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE.

— Obie strony nie są bez winy, dlatego kluczowe będą zeznania świadków. Dopiero po ich przesłuchaniu będzie można bardziej precyzyjnie wyrokować w sprawie ewentualnych szans na zwycięstwo — twierdzi osoba zbliżona do procesu.

Pozew niemieckiego operatora z 16 listopada 1999 r. nie dotyczy wyłącznie Elektrimu, ale również podmiotów, od których 26 sierpnia 1999 r. kupił łącznie 15,8 proc. PTC . W gronie pozwanych znalazły się zatem Warta, Kulczyk Holding oraz BRE Bank, które na tej transakcji zarobiły blisko 680 mln USD.

DT domaga się m.in. uznania, że przeniesienie udziałów PTC, dokonane na rzecz Elektrimu przez pozostałych pozwanych, jest bezskuteczne oraz że Kulczyk Holding i Elektrim istotnie naruszyli umowę wspólników PTC.

Niemiecki operator narodowy chce ponadto stwierdzenia przez sąd, że pozwani są odpowiedzialni za szkodę poniesioną przez niemiecką spółkę. Wartość sporu została określona na 135 mln USD (ponad 550 mln zł).

W razie gdyby sąd uznał częściowo wejście w życie uchwał rady nadzorczej PTC, zezwalających na kwestionowaną przez DT transakcję, Niemcy przedstawili alternatywne roszczenia, które w praktyce sprowadzają się do uznania operacji przeniesienia 15,8 proc. udziałów PTC na Elektrim za bezskuteczną. W związku z tym te udziały miałyby zostać przeniesiene na rzecz DT.

Realizacja jednego ze scenariuszy pisanych przez prawników DT oznacza dla Elektrimu poważne tarapaty.

Nie można nawet wykluczyć, że zwycięstwo Niemców będzie oznaczać koniec polskiej spółki giełdowej.

We wszystkich dotychczasowych komunikatach wydanych w związku z tą sprawą Elektrim był pewny zwycięstwa. Miał nadzieję, że wiedeński sąd odrzuci pozew DT, uznając go za bezzasadny. Spółka podtrzymuje stanowisko z listopada 1999 roku, z którego wynika, że wszystkie udziały w PTC zostały nabyte w sposób ważny i skuteczny.

Potwierdził je Sąd Okręgowy w Warszawie w orzeczeniu z 12 października 1999 r., oddalającym wniosek DT Mobil o zabezpieczenie powództwa, oparty na tych samych zarzutach co pozew arbitrażowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rusza proces Elektrim vs DT