Ruszył wyścig po 100 mln EUR

Mira Wszelaka
03-03-2006, 00:00

Ponad 20 z 40 zakładów zainteresowanych wysyłką przeszło już szkolenie na temat warunków eksportu wartego ponad 100 mln EUR.

Dla przedstawicieli branży mięsnej Kraj Kwitnącej Wiśni to rynek porównywalny z rosyjskim. Ten ostatni, mimo znacznego postępu w rozmowach, nadal pozostaje zablokowany. W tej sytuacji otwarcie japońskich wrót na krajową wieprzowinę jawi się jako pokusa trudna do pogardzenia. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku zainteresowanie eksportem wykazywało około 60 zakładów. Teraz, jak przyznaje Witold Choiński, prezes Polskiego Związku Producentów Eksporterów i Importerów Mięsa (PZPEiIM), ta liczba stopniała do około 40, co nie oznacza, że wkrótce nie pojawią się kolejni chętni.

— Zorganizowaliśmy dla zakładów specjalne szkolenie na temat warunków tamtejszego eksportu. Chcemy uniknąć sytuacji, jaka przytrafiła się z rosyjskim rynkiem (fałszerstwa świadectw weterynaryjnych). Utrata wiarygodności u Japończyków kosztowałaby wszystkie firmy spożywcze utratę tamtejszego rynku na co najmniej kilkadziesiąt lat. Dlatego chcemy uczulić przedsiębiorstwa na przestrzeganie nie tylko najwyższych standardów jakościowych, ale także na to, by na terenie firmy nie przebywał nawet fragment surowca importowanego z kraju nie posiadającego pozwolenia na eksport do Japonii — przekonuje Witold Choiński.

Firmy wiedzą, o co walczą. Ceny za mięso są o ponad 20 proc. wyższe niż w innych krajach regionu. Jak szacuje PZPEiIM, według optymistycznych scenariuszy w pierwszych latach firmy mogłyby wysyłać między 30 a 50 tys. ton rocznie za ponad 100 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Ruszył wyścig po 100 mln EUR