Poczta czuje coraz większą konkurencję banków. Próbuje więc zatrzymać klientów, unowocześniając sieć ich obsługi.
Więcej informatyki w okienkach pocztowych. To hasło przyświeca szefom Poczty Polskiej (PP), którzy przygotowują państwową instytucję do coraz mocniejszej konkurencji z bankami detalicznymi. Monopolista nie zasypia na szczęście gruszek w popiele. W 2004 r. wprowadzone zostaną czytniki kodów kreskowych w placówkach pocztowych. Pełna obsługa transakcji wpłat na rachunki bankowe z wykorzystaniem tego typu urządzeń będzie funkcjonować już w trzecim kwartale przyszłego roku. Już teraz PP podjęła współpracę z organami emerytalnymi takich instytucji, jak KRUS, MON czy MSWiA, by zinformatyzować przekazy świadczeń wypłacanych za jej pośrednictwem.
Bankowy atut
Kolejna szansa rozwoju PP to zacieśnienie współpracy ze spółkami pocztowej grupy, szczególnie z Bankiem Pocztowym (BP).
— Strategia PP jest zbieżna z założeniami BP. Rozpoczęliśmy już pracę nad integracją czynności bankowych w okienkach Poczty — mówi Tadeusz Bartkowiak, dyrektor Poczty Polskiej.
Niedługo — oprócz możliwości otwarcia w okienku pocztowym rachunku w BP i wykonywania najprostszych rozliczeń bankowych — będzie można korzystać z usług depozytowych, a także kredytowych. Wszystko to dzięki zmianom w prawie pocztowym, które umożliwiły PP wykonywanie tych usług w imieniu BP. W 2004 r. w okienkach pocztowych powinna także pojawić się możliwość regulowania należności kartami płatniczymi.
Ale nie tylko nowe usprawnienia i produkty mają zachęcić do korzystania z usług pocztowych. Coraz częściej okienka pocztowe pojawiać się będą w najczęściej odwiedzanych przez Polaków miejscach, czyli centrach handlowych i hipermarketach.
Organizacyjna bariera
Jak twierdzi dyrekcja PP, reformy mogłyby być jeszcze szybsze, gdyby dokonano zmiany statusu organizacyjno-prawnego PP.
— Jako przedsiębiorstwo użyteczności publicznej mamy ograniczone możliwości finansowa- nia działalności. Zmiana formy prawnej pozwoliłaby na skorzystanie np. z obligacji czy akcji — mówi Tadeusz Bartkowiak.
Jednak na tego rodzaju rewolucję na razie się nie zanosi. Dlatego plany inwestycyjne oparte są na finansowaniu kredytami. Poczta najpierw chce zaciągnąć średnioterminowe kredyty, a następnie je zamieni na zadłużenie długoterminowe.