Ruszyły trusty made in Poland

Grzegorz Nawacki
07-12-2007, 00:00

unikniecie podatku, zyskacie anonimowość — to argumenty Forum TFI dla bogaczy. Chce dzięki nim zgarnąć 1,5 mld zł.

Forum TFI szyje fundusze na miarę polskich milionerów

unikniecie podatku, zyskacie anonimowość — to argumenty Forum TFI dla bogaczy. Chce dzięki nim zgarnąć 1,5 mld zł.

Już dziewięcioma funduszami zarządza Forum TFI — niezależne od banku towarzystwo funduszy inwestycyjnych. Wystartowało na przełomie maja i czerwca z pięcioma funduszami. Nie minęło pół roku, a już ma zgodę na kolejnych 10. Wszystkie to fundusze zamknięte, tworzone dla pojedynczego inwestora (firma lub osoba indywidualna). Ponad połowa została uszyta pod konkretnych zamożnych Polaków. To jest nisza, w której Forum chce być liderem.

Mniej podatku

— Myślimy inaczej niż inne TFI. Nie koncentrujemy się na tworzeniu funduszy dla wszystkich. Nasze fundusze zamknięte bardziej niż klasyczne fundusze przypominają trusty czy powiernika. Klientami są osoby zamożne, które szukają firmy do zarządzania ich majątkiem. Oczekują, że zapewnimy im korzystne rozwiązania prawne i podatkowe — mówi Wiesław Oleś, jeden z inicjatorów powstania Forum TFI i szef rady nadzorczej.

Forum przekonuje bogaczy, by przenieśli majątek (akcje czy nieruchomości) do funduszu. Takie rozwiązanie ma kilka zalet. Jest korzystne podatkowo — fundusz nie płaci podatku od zysków z inwestycji giełdowych. Poza tym fundusz pokazuje łączny wynik wszystkich transakcji, więc ewentualne straty pomniejszają zysk. Podatek zapłacony będzie dopiero w momencie umarzania certyfikatów. Fundusz zamknięty może być więc alternatywą dla spółek zakładanych w tzw. rajach podatkowych.

— Koncepcja ma szansę powodzenia, choć dużo zależy od kompetencji osób po stronie TFI. Muszą dać coś więcej niż tylko korzyść podatkową, bo przecież są zapowiedzi zniesienia podatku — mówi Mateusz Walczak, prezes New World Alternative Investment.

Fundusz zamknięty zapewnia też anonimowość — akcje spółki kupuje fundusz, a nie konkretna osoba. Forum TFI za nic nie chce ujawnić, kim są inwestorzy w jego funduszach. To może się podobać, bo przecież „pieniądze lubią ciszę”.

Szlaban dla dzieci

— Jeśli inwestor jest właścicielem firmy, która produkuje śrubki, a chciałby zainwestować w firmę komputerową, to w normalnych warunkach analitycy mogliby to różnie interpretować i mogłoby się to odbić na wycenie spółki macierzystej — mówi Jakub Tropiło, jeden z właścicieli i prezes Forum TFI.

Taki fundusz może też sprawić, że firma i majątek przetrwa dłużej niż sam inwestor. Można w niego wbudować mechanizmy, które zablokują nieracjonalne działania po śmierci inwestora.

— Coraz więcej zamożnych osób zaczyna myśleć o tym, co będzie, gdy wycofają się z czynnego biznesu. Na majątek pracowali wiele lat i chcieliby, by coś po nich zostało. By dzieci łatwo nie roztrwoniły majątku. Można przygotować taką konstrukcję, która sprawi, że majątek będzie zabezpieczał przyszłość rodziny na wiele lat — mówi Wiesław Oleś.

Nietypowe TFI

By zostać klientem Forum, trzeba mieć aktywa rzędu 50 mln zł. Właściciele szacują, że grupa potencjalnych klientów sięga kilku tysięcy osób. Eksperci potwierdzają szacunki.

— Osób zamożnych na tyle, aby w ramach funduszu ulokować aktywa przekraczające 50 mln zł, na pewno nie zabraknie, tym bardziej że taki fundusz może zarządzać również aktywami niepublicznymi: nieruchomościami czy udziałami w spółkach — mówi Mateusz Walczak.

— Coraz więcej naszych klientów interesuje się usługami powierniczymi. Przyczyna jest prosta — Polacy się bogacą. Najczęstszym motywem zainteresowania usługami tego typu jest poszukiwanie metody optymalizacji podatkowej i zabezpieczenia majątku na przyszłość — mówi Agnieszka Rzepecka, szef Fortis Intertrust w Polsce.

Jak dziaŁa trust?

Trust to porozumienie prawne między testatorem, powiernikiem i beneficjentem. Jego celem jest ułatwienie przeniesienia majątku. Testator wnosi majątek do trustu, którym w imieniu beneficjentów zarządza powiernik. Taka konstrukcja daje korzyści podatkowe, związane z prawem spadkowym i podziałem majątku, a także zapewnia ochronę majątku i anonimowość inwestowania.

W umowie trustu spisywane są zasady zarządzania, m.in. polityka inwestycyjna i możliwości wykorzystania majątku. Ustanowienie trustu nie oznacza utraty kontroli nad majątkiem, lecz jedynie zmianę jego organizacji. Zmienia się nazwa właściciela, ale zachowuje on prawo do decydowania o inwestycjach. Trusty najpopularniejsze są w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Australii. Często rejestrowane są w rajach podatkowych.

313

mln zł Takimi aktywami zarządzało Forum TFI na koniec września...

1,5

mld zł ...a takimi chce zarządzać w grudniu 2008 r.

Na przeniesienie majątku do funduszy zdecydowało się w tym roku kilku znanych inwestorów

Edward Mzyk

Znany inwestor giełdowy przekazał akcje Yawalu i Pagedu do funduszu Karolina (od imienia córki). Funduszem zarządza Opera TFI.

Maciej Duda

Właściciel giełdowego koncernu mięsnego założył własne TFI Opoka. Następnie do funduszu Opoka FIZ trafiły akcje PKM Duda.

Mariusz Świtalski

Kontrowersyjny biznesmen związany z Elektromisem, były właściciel Biedronki i Żabki, ma swój fundusz Świtalski FIZ, zarządzany przez Copernicus Capital TFI. Inwestuje w nieruchomości.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ruszyły trusty made in Poland