Ruszyły warszawskie targi motoryzacyjne

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2001-11-07 00:00

Dziś rozpoczynają się w Warszawie pierwsze międzynarodowe targi motoryzacyjne. Organizatorem imprezy jest spółka CEE MTW. Swój udział w imprezie zapowiedziały praktycznie wszystkie największe firmy obecne na krajowym rynku motoryzacyjnym.

W centrum wystawienniczym Expo XXI (przy ulicy Prądzyńskiego) dziś rozpoczęły się pierwsze Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne Warsaw International Motor Show (WIMS). Organizatorem imprezy jest spółka CEE Międzynarodowe Targi Warszawskie, która wchodzi w skład międzynarodowego holdingu Expomedia Group. Zdaniem przedstawicieli CEE MTW, warszawska wystawa ma być drugą co do wielkości imprezą motoryzacyjną po targach Poznań Motor Show.

W stolicy swoje produkty i usługi na 9 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej zamierza zaprezentować ponad 60 firm z branży motoryzacyjnej. Na razie organizatorzy nie ujawniają żadnych danych finansowych związanych z tą imprezą. Nie wiadomo więc, ile CEE MTW zarobi na imprezie, i ile spółka wydała na jej zorganizowanie. Targi są otwarte dla wszystkich chętnych przez 4 dni od czwartku do niedzieli, środa jest dniem przeznaczonym dla mediów.

Mimo nie najlepszej sytuacji na krajowym rynku motoryzacyjnym, na warszawskich targach kilku producentów samochodów, zapowiedziało pokazy swoich nowych produktów. Do najważniejszych premier warszawskiego salonu należy zaliczyć prezentację takich modeli samochodów jak Audi A4 Avant, Subaru Impreza WRX STI, Toyota Corolla 9 czy Mercedes Cabrio SL. Zdaniem specjalistów z branży motoryzacyjnej, polskie prezentacje nowych modeli samochodów przez koncerny są oznaką, że firmy liczą na poprawę sytuacji na rynku i zwiększenie sprzedaży swoich produktów. Już podczas majowych targów Poznań Motor Show pojawiały się opinie, że obecna zapaść rynku nowych samochodów jest jedynie przejściowa. Niestety nic nie wskazuje na rychłą poprawę sytuacji.

Niestety nie wszystkie firmy sprzedające samochody na polskim rynku pokażą się na WIMS. Wiadomo już na pewno, że zabraknie na targach stoiska Daewoo. Firma ta ma ostatnio spore problemy związane z gigantycznymi długami i stale pogłębiającym się spadkiem sprzedaży nowych samochodów. Organizatorzy imprezy liczą, że spora liczba dodatkowych atrakcji, takich jak spotkania ze sportowcami, prezentacje starych aut czy jazdy testowe przyciągną publiczność. Na razie jednak trudno oszacować, ile osób odwiedzi WIMS. Organizatorzy poznańskiego salonu w prognozach dotyczących frekwencji pomylili się o ponad 20 tys. osób. W przypadku targów motoryzacyjnych niewątpliwie frekwencja publiczności jest czynnikiem decydującym o sukcesie imprezy, warunkującym jej kolejną edycję.