Rybacy chcą pozwać rząd

Mira Wszelaka
28-07-2004, 00:00

Armatorzy znowu czują się nabici w butelkę. Za kilka dni zniknie ich organizacja, bo ich zdaniem rząd nie uruchomił na czas środków z Unii.

Taka informacja spadła na rybaków jak grom z jasnego nieba. Krajowa Izba Producentów Ryb (KIPR), która powstała na bazie Krajowej Izby Rybackiej, za kilka dni może ulec likwidacji. Powód? Brak funduszy.

— Rząd wpuścił nas w kanał. Najpierw ministerstwo rolnictwa gorąco nas namawiało, by jak najszybciej przekształcić się w organizację producencką, bo tylko ona może sprawować kontrole nad powstającymi centrami pierwszej sprzedaży ryb. Mamiono nas szybkim wsparciem z Unii w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego (SPO) — tłumaczy Maciej Dlouhy, wiceprezes KIPR.

Teraz okazuje się, że przekształcona w maju organizacja przestaje istnieć. Zgodnie z prawem Unii, KIPR ma pobierać składki wysokości 1,5 proc. od każdej ilości sprzedanych na aukcji ryb. Problem w tym, że takich lokalnych centrów sprzedaży (poza raczkującą aukcją w Ustce) jeszcze nie ma.

— Tutaj rząd też nie jest bez winy — dodaje Maciej Dlouhy.

W takiej sytuacji organizacja producentów ryb mogła liczyć na unijne pieniądze ze SPO wysokości 3,2 mln zł.

— Problem w tym, że na skutek rządowych opóźnień w uruchamianiu programu pomoc, którą przewidziała dla nas Unia, zamiast w czerwcu lub lipcu napłynie pod koniec roku. Tymczasem my już jesteśmy w agonii — żali się Maciej Dlouhy.

Rybacy próbowali uzyskać od resortu rolnictwa gwarancje na wypłatę środków unijnych, by móc zaciągnąć kredyt na opłacenie bieżącej działalności.

— Jerzy Pilarczyk, wiceminister rolnictwa, odpowiedzialny za rybołówstwo, mówi, żebyśmy sobie radzili sami. No to pozwiemy rząd do sądu — grozi Maciej Dlouhy.

— Rząd nie jest wstanie pomóc KIPR ani finansowo, ani nie ma tytułu prawnego, by cokolwiek gwarantować. Rybacy muszą uruchomić jakiś system składek, który pozwoli im przetrwać. Potem można mówić o refundacji kosztów administracyjnych ze środków unijnych — ripostuje Lech Kempczyński, dyrektor departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rybacy chcą pozwać rząd