Rybacy dostaną pieniądze jesienią

Mira Wszelaka
opublikowano: 2004-01-15 00:00

Jeszcze w tym roku rybacy mogą liczyć na 127 mln zł. Pieniądze przeznaczą

na złomowanie kutrów.

Po miesiącach przepychanek pojawiła się szansa na złagodzenie napięć między rybakami a przedstawicielami rządu. Jedną z głównych przyczyn wzajemnych animozji były finansowe rekompensaty za ograniczenie liczby kutrów. Na ten cel UE przeznaczyła 100 mln EUR, do których rząd musi dołożyć 25 proc. Całość ma być wykorzystana do końca 2006 r. Tylko w tym roku rybacy dostaną z UE 100 mln zł.

— Mamy poważne wątpliwoś- ci co do tego, czy rząd, który na- szą branżę traktował po macoszemu, wysupła całą kwotę. Na razie pieniądze są wirtualne, a rybacy zmęczeni ciągłym czekaniem — podkreśla Maciej Dlouhy, prezes Krajowej Izby Rybackiej.

— Pieniądze na dofinansowanie unijnej pomocy w kwocie 27 mln zł będą pochodzić z tzw. rezerwy budżetowej. Taką decyzję podjął Sejm — mówi Lech Kępczyński, dyrektor departamentu rybołówstwa w resorcie rolnictwa.

Jeszcze w tym roku na Wybrzeże może więc trafić 127 mln zł. Warunkiem jest złożenie w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wniosku, który można składać od 1 maja. Rząd kusi rybaków szybkimi wypłatami.

— Chcemy zachęcić rybaków do wycofywania jednostek, dlatego w tym roku przyspieszymy wypłacanie rekompensat. Pierwsze pieniądze powinny trafić do beneficjentów już na jesieni — mówi Lech Kępczyński.

Na ankietę resortu rolnictwa dotyczącą wycofania jednostek odpowiedziało 43 proc. rybaków, z czego 46 proc. wyraziło wolę złomowania. Unia oczekuje redukcji około 40 proc. kutrów.