Ostatni tydzień minął pod znakiem przetargów. Nie wszystkie jednak zakończyły się sukcesem. Pierwszy w historii przetarg zamiany obligacji rozczarował wynikiem. Resort wymienił papiery skarbowe na obligacje 5-letnie o wartości zaledwie 10,44 mln zł. Również przetarg obligacji skonwertowanych, organizowany przez NBP, zakończył się fiaskiem. Z tą różnicą, że bank centralny nie musi za wszelką cenę sprzedawać papierów. W innej sytuacji znajduje się jednak rząd, który potrzebuje jeszcze w tym roku sporo gotówki. Zwiększenie podaży 10-latek o 100 mln zł podczas ostatniego przetargu okazało się dobrym posunięciem.
Na rynku wtórnym ewidentnie umocniły się obligacje 5- i 10-letnie. Związane jest to przede wszystkim z posiedzeniem RPP, która w środę podejmie decyzję o ewentualnej redukcji stóp procentowych. Początek tego tygodnia będzie więc kontynuacją wzrostów na rynku wtórnym. Zauważalny jest także powrót inwestorów zagranicznych, którzy zrealizowali zyski i znów kupują. Widać to także na rynku walutowym, gdzie od zeszłego tygodnia trwa aprecjacja złotego.
Pierwszym poważnym sygnałem, na ile rynek jest zdeterminowany, aby grać pod ewentualną obniżkę stóp procentowych, będą wyniki dzisiejszej aukcji bonów skarbowych. Resort zamierza ściągnąć z rynku łącznie 1 mld zł. Analitycy spodziewają się spadku rentowności, przy znacznym wzroście popytu ze strony inwestorów.
We wtorek planowany jest kolejny przetarg zamiany, którego sukces zależeć będzie przede wszystkim od ceny. Zdaniem specjalistów, jeżeli resort okaże się bardziej elastyczny w ustalaniu ceny zamiany, to jest szansa, że tym razem wynik będzie znacznie lepszy.