"Rynek byka" na Wall Street

MD
opublikowano: 2012-01-25 22:42

S&P500 zyskał 0,9 proc., a Nasdaq 1,1 proc. Oba indeksy wzrosły już 20 proc. od 3 października ubiegłego roku, co oznacza „rynek byka”. Dow Jones kończył sesję 0,7 proc. zwyżką. Ma największą wartość od maja 2008 roku. S&P500 i Nasdaq od czerwca ubiegłego roku.

Udane zakończenie sesji na amerykańskich rynkach akcji to zasługa Fed, który zadeklarował, że utrzyma niskie stopy do 2014 roku. Wcześniej drożały tylko akcje spółek technologicznych, co było reakcją na rewelacyjne wyniki kwartalne Apple. Po ogłoszeniu komunikatu FOMC, który Bill Gross z PIMCO, określił mianem QE2,5, oprócz akcji drożały także obligacje skarbowe USA. W przypadku 2- i 5-latek rentowności spadły najmocniej od października. Słabł natomiast dolar, co spowodowało wzrost cen surowców.

Na zamknięciu rosły indeksy wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały spółki użyteczności publicznej i materiałowe (po 1,6 proc.) oraz konglomeraty przemysłowe (1,1 proc.). Najsłabiej wypadły segmenty usług telekomunikacyjnych (0,3 proc.) i finansowy (0,2 proc.). W piątce najmocniej drożejących spółek z S&P500 znalazło się Apple, gwiazda środowej sesji. Akcje producenta iPhoneów i iPadów zdrożały o ponad 6 proc. po publikacji znacznie lepszych niż oczekiwano wyników kwartalnych spółki. Goldman Sachs podwyższył cenę docelową akcji Apple do 600 USD. Na zamknięciu kurs wynosił 446,66 USD. Ostatecznie zdrożało 391 spółek z S&P500. Na Nasdaq na 1510 spółek drożejących było 805 taniejących. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones 23 kończyły sesję wzrostem kursu. Najmocniej drożały Caterpillar, producent ciężkiego sprzętu budowlanego, Dupont, koncern chemiczny, i Alcoa, największy w USA producent aluminium. Najmocniej spadały kursy koncernu farmaceutycznego Merck, giganta telekomunikacyjnego Verizon i producenta komputerów Hewlett-Packard.