Piotr Kamiński wiceprezes GPW
- Nominację pana Cytryckiego na ministra skarbu odbieram pozytywnie. Dał się on poznać jako kompetentny fachowiec, chociażby przy prywatyzacji Banku Handlowego. Uważam, że nie ma teraz potrzeby wymieniać, czego można oczekiwać po nowym ministrze. Trzeba zaczekać na prezentację jego programu. Przypuszczam, że ma on świadomość roli giełdy w systemie gospodarczym. Pewne decyzje co do prywatyzacji państwowych spó- łek poprzez GPW są znane od dłuższego czasu. Nikogo nie trzeba przekonywać, że ta droga zapewnia najbardziej przejrzyste kreowanie zmian własnościowych w gospodarce i transparentny jej rozwój.
Grzegorz Stulgis doradca inwestycyjny PKO/CS
- Patrząc na tempo prywatyzacji oraz poziom zrealizowanych wpływów w stosunku do planów ubiegły rok był bardzo słaby. Po przejściach z prywatyzacją STOEN-u minister Kaczmarek powiedział „Newswee-kowi”, że już nie będzie prywatyzował, ponieważ nie chce, by go powieszono. Wydaje się więc, że zmiana była konieczna. Czas pokaże, jak będzie wyglądać prywatyzacja pod rządami nowego ministra. Rynek kapitałowy ma już dość zapowiedzi i planów. Czekamy na konkrety.
Andrzej Mikosz radca prawny kancelarii Lovells
- Zarówno pan Cytrycki jak i pan Kaczmarek są osobami kompetentnymi. Pozytywny wpływ na prowadzenie dalszych działań prywatyzacyjnych może natomiast mieć to, że nowy minister jest bardziej związany z premierem i jego mianowanie może zaowocować spójną polityką prywatyzacyjną rządu. W tym zakresie zmiana na tym stanowisku może przynieść rzeczywistą dynamizację prywatyzacji. Lista spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, które mają zostać upublicznione, jest zamknięta i znana. Nie spodziewam się, by miała ulec rozszerzeniu. Jedyne czego można oczekiwać to przyśpieszenie procesów prywatyzacyjnych pod naporem rosnącego długu publicznego. Taki jednak scenariusz niekoniecznie musi być korzystny dla rynku kapitałowego, gdyż zakłada — jako cel podstawowy — maksymalizację wpływów, co jest łatwiejsze do osiągnięcia w transakcjach dokonywanych poza rynkiem.
Grzegorz Leszczyński prezes Internetowego Domu Maklerskiego
- Wymieniane przez premiera Millera cele zmian w MSP wyglądają obiecująco dla rynku kapitałowego. Prywatyzacja zwiększa dochody budżetu, więc uważam, że można oczekiwać dynamizacji tego procesu, a co za tym idzie ofert na rynku pierwotnym. Uważam, że plany upublicznienia PKO BP jeszcze w I półroczu są realne. Nowy minister ma doświadczenie w pozyskiwaniu kapitału.
Rafał Gębicki dyrektor inwestycyjny WestLB Panmure
- Rynek czeka na strategię nowego ministra skarbu. Uważam, że w pierwszym etapie pracy nowego ministra dokończone powinny być zaawansowane procesy prywatyzacyjne: G8, Rafinerii Gdańskiej i innych aktywów Nafty Polskiej. Równocześnie powinny być prowadzone prace nad prywatyzacją kolejnych spółek m.in. poprzez GPW. Skoro zmiana ma na celu m.in. przyspieszenie prywatyzacji można się spodziewać, że w tym roku dojdzie do przynajmniej jednej oferty publicznej. Emisja PKO BP w I półroczu to ambitny plan. Nie jest łatwo sprzedać tak duży podmiot. Powodzenie procesów prywatyzacyjnych zależy od woli politycznej i klimatu inwestycyjnego.
Wojciech Szymon Kowalski analityk giełdowy
- Wątpię, by ta zmiana na stanowisku ministra skarbu przyspieszyła debiuty giełdowe spółek państwowych. Minister Kaczmarek miał harmonogram i uważam, że prędzej czy później przeprowadziłby te emisje. W mojej ocenie, na pewno nie dojdzie do emisji przed referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Prywatyzacja dużych firm jest obarczona zbyt dużym ryzykiem politycznym. Dopiero w następnych latach spodziewałbym się przeprowadzenia tych prywatyzacji.


