Rynek dobrze przyjął wyniki Ganta

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-05-13 09:41

Kurs wrocławskiego dewelopera, kierowanego przez Dariusza Małaszkiewicza, nieznacznie rośnie po umiarkowanie dobrych, choć nieco niższych, niż rok temu, wynikach. Co ciekawe, pod względem marży, Gant pobił nawet Dom Development.

Sprzedaż rekordowej ilości mieszkań w pierwszym kwartale pozwoliła wrocławskiemu deweloperowi wypracować 10,4 mln zł zysku netto. To mniej więcej tyle, ile oczekiwali analitycy, ale mniej, niż rok temu. W I kw. 2007 r. Gant zarobił na czysto 12,1 mln zł.

Nieco inna, niż na początku tego roku, była jednak wówczas struktura zysku. Wtedy o 2 mln zł niższy był zysk brutto ze sprzedaży w segmencie budowlanym i deweloperskim (16,2 vs. 18,2 mln zł), ale o 1 mln zł więcej udało się zarobić na działalności kantorowej. W minionym kwartale do spadku zysku operacyjnego (o 25 proc. do 12 mln zł) i zysku netto (o 14 proc. do 10,4 mln zł) w największym stopniu przyczyniły się 136 proc. wyższe koszty ogólnego zarządu (7,1 vs. 3 mln zł).

Na poziomie przychodów sama deweloperka dołożyła 40 mln zł (zgodnie z oczekiwaniami), a budowlana (Budopol Wrocław) ok. 9 mln zł (po wyłączeniach konsolidacyjnych). Z wynajmu nieruchomości uzyskano 3,2 mln zł, a z działalności kantorowej 244,4 mln zł.

W segmencie deweloperskim zysk brutto ze sprzedaży wyniósł 17,1 mln zł, co oznacza marżę brutto równą 43 proc. Przypomnijmy – wczoraj Dom Development chwalił się rekordową marżą na poziomie 40 proc.

O godz. 9.40 akcje Ganta wyceniano na 37 zł, po wzroście o 2,2 proc. Przed godz. 14 wzrost wynosił już tylko 1 proc.