Rynek gwarancji ponownie zagrożony

opublikowano: 19-09-2017, 22:00

Finansowanie: Pojawiają się sygnały, że ubezpieczyciele stracą na zabezpieczeniach dla budowlanki, więc firmom będzie o nie trudniej

W 2012 r. spektakularne bankructwa PBG czy DSS, a także problemy finansowe wielu innych podmiotów z branży budowlanej spowodowały, że ubezpieczyciele zaostrzyli politykę sprzedaży gwarancji. Dzisiaj wiele wskazuje na to, że możemy mieć „powtórkę z rozrywki”. Kondycja branży budowlanej jest słaba. Kilka dni temu PZU wstrzymało wydawanie nowych gwarancji dla Vistalu Gdynia, firmy budującej mosty, po tym, jak wnioski o upadłość złożyli wierzyciele spółek zależnych.

POWTÓRKA Z ROZRYWKI:
POWTÓRKA Z ROZRYWKI:
— Wiele firm budowlanych musi realizować kontrakty, które wygrywały, kiedy ceny materiałów były niższe, a o podwykonawców było łatwiej. Ich problemy już mobilizują ubezpieczycieli do zmiany polityki w zakresie udzielania gwarancji ubezpieczeniowych. Podobnie było pięć lat temu — mówi Jakub Mucha, prezes firmy brokerskiej Infinity Brokerzy Ubezpieczeniowi.
[FOT. ARC]

Pierwsze jaskółki

Zdaniem Jakuba Muchy, prezesa firmy brokerskiej Infinity Brokerzy Ubezpieczeniowi, która zajmuje się m.in. gwarancjami ubezpieczeniowymi, obecnie pojawiają się sygnały bardzo podobne do tych, z którymi mieliśmy do czynienia pięć lat temu.

— Ze względu na spowolnienie w branży budowlanej w 2016 r. związane m.in. ze spadkiem zamówień publicznych wiele firm wygrywało kontrakty po znacznie niższych cenach niż oferty konkurencji, co mogło skutkować mniejszą marżą — i wciąż może się odbić podczas realizowanych projektów. Dzisiaj trzeba je kończyć w nieco innej rzeczywistości, niż jeszcze rok temu — ceny materiałów budowlanychrosną, a o pracowników oraz podwykonawców coraz trudniej — mówi Jakub Mucha.

Potwierdzają to dane BIG Info Monitor, które pokazują że przeterminowane należności budowlanki wobec sektora finansowego oraz partnerów biznesowych wzrosły w ciągu pierwszej połowy tego roku o 259 mln zł, czyli o 6,8 proc. Po wynikach za pierwszy kwartał z gwarancji widać już też, że choć składka z tego tytułu znacznie spadła (o ponad 35 proc.), to wartość wypłaconych odszkodowań wzrosła (o 51 proc.).

— Niektórzy ubezpieczyciele zaczęli zmieniać politykę udzielania gwarancji ubezpieczeniowych — jedni otwarcie informują o nowych wytycznych, inni powołują się na zmianę procedur — twierdzi Jakub Mucha.

— Sytuacja w branży budowlanej ma wpływ na podejście do biznesu gwarancyjnego, większą selekcję transakcji, jeszcze głębszą analizę kontraktów, portfela, podwykonawców czy też samych beneficjentów, nie zapominając o sprawdzeniu, czy firma ma pracowników — przyznaje Andrzej Puta, dyrektor Biura Gwarancji Ubezpieczeniowych w Euler Hermes. Zdaniem Agaty Rembalskiej, starszego brokera specjalisty w Marsh Polska, jeszcze nie widać zmian na rynku ubezpieczeniowym — ani problemów z pozyskaniem kontraktów czy uzyskaniem do nich zabezpieczenia.

— Ale do nas też docierają sygnały, że sytuacja z lat 2012-13 może się powtórzyć. Stawki za gwarancje są na dość niskim poziomie, porównywalnym do tego sprzed pięciu lat, a szkód pojawiło się znacznie więcej. Może to jednak wynikać z faktu, że na rynku zawartych zostało więcej kontraktów niż w latach 2012 i 2013. Polska wydaje fundusze unijne i obecnie działają skumulowane projekty kolejowe i drogowe — twierdzi Agata Rembalska.

Podobnie, ale nie identycznie

Ubezpieczyciele przekonują, że nie będą gwałtownie odcinać dostępu do gwarancji przedsiębiorcom — tak, jak to miało miejsce kilka lat temu.

— Ostrożnie podchodzimy do udzielania gwarancji i nie ma mowy o gwałtowniej zmianie tego założenia. Nie obniżamy kryteriów oceny sytuacji finansowej, natomiast przy wyższym ryzyku negocjujemy dodatkowe, przynajmniej częściowe, zabezpieczenia — mówi Małgorzata Podlasińska, zastępca dyrektora biura ubezpieczeń finansowych w Ergo Hestii. Zgadza się z opinią, że na rynku widać ożywienie i duże zapotrzebowanie na gwarancje, a jednocześnie wyniki niektórych spółek pogarszają się, w efekcie czego rośnie liczba bankructw.

— Sytuacja na rynku jest jednak nieco inna niż w latach 2012-13, ale droższe materiały i podwykonawcy, konkurencja, ograniczenie dostępności gwarancji, a także wzrost ich cen mogą przyczynić się do jej pogorszenia w kolejnych latach — twierdzi Małgorzata Podlasińska. Zdaniem Agaty Rembalskiej dużym problemem dla firm budowlanych jest znalezienie wartościowych pracowników.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Specjaliści z dużym doświadczeniem i wiedzą wyjechali z Polski, a ci, którzy zostali, mają wysokie oczekiwania finansowe. Dlatego często zatrudniani są pracownicy spoza naszego kraju — bo dostępni u nas eksperci nie są w stanie wykonać pozyskanych kontraktów w założonych terminach ze względu na ich dużą kumulację. Jest to problem, który w ciągu najbliższych lat może przełożyć się na rynek ubezpieczeniowy, gdyż brak wykonania kontraktu w terminie spowoduje uruchomienie gwarancji przez beneficjenta i złożenie roszczenia do gwaranta — uważa Agata Rembalska.

Jej zdaniem problemem jest także fakt, że coraz więcej wykonawców akceptuje długie okresy gwarancji proponowane przez inwestorów. Niestety, często są one niespójne z umowami reasekuracyjnymi zakładów ubezpieczeń. W tej sytuacji coraz więcej wykonawców boryka się z problemami pozyskania właściwego zabezpieczenia kontraktu. Ponadto ubezpieczyciele są niechętni do współpracy.

— Cały rynek niebawem się zmieni. Trzeba już teraz szukać możliwości dzielenia ryzyka na zasadach koasekuracji — niektórzy mają z tym problem, co naraża ich na duże straty w przypadku wypłaty z gwarancji — podkreśla Andrzej Puta.

Nauka nie poszła w las

Euler Hermes zapewnia, że nie odnotował jeszcze zwiększonej wartości wypłat z tytułu gwarancji.

— Naszym zdaniem trudno też mówić o powtórce sprzed pięciu lat. Myślę, że nie będzie takiego samego scenariusza, bo warunki zawierania umów z inwestorami — w tym m.in. wysokość zaliczek — się zmieniły. Ale efekt może być podobny — utrata płynności przez firmy budowlane — twierdzi Andrzej Puta. Od jakichkolwiek negatywnych scenariuszy odżegnuje się natomiast Łukasz Wawrzeńczyk, prezes Profika Broker, który uważa, że po wynikach za pierwszy kwartał trudno wyciągać wnioski dotyczące kondycji rynku gwarancji.

— Bieżący rok jest o tyle specyficzny, że popyt na gwarancje przesunął się o 2-3 miesiące. Zwykle wystawia się ich dużo na przełomie lat, a w tym roku wzmożone zainteresowanie klientów nastąpiło już w marcu. Powodem było późne uruchomienie funduszy na inwestycje infrastrukturalne współfinansowane z dotacji unijnych. Musimy czekać na dane za drugi kwartał, które pokażą znaczny wzrost wolumenów — tłumaczy Łukasz Wawrzeńczyk.

Dodaje, że branża budowlana działa w warunkach permanentnego deficytu płynności, więc nauczyła się sobie z nim skutecznie radzić. Ponadto w latach 2012-13 jej problemy z płynnością były spowodowane lukami prawnymi, które w dużej części zdołano wyeliminować. Teraz oficjalnie zgłoszony podwykonawca, nieotrzymujący zapłaty od generalnego wykonawcy, ze skutecznym roszczeniem może zwrócić się do inwestora. Wtedy nie było takiej możliwości.

— Ponadto ubezpieczyciele i banki wyciągnęły trafne wnioski z sytuacji sprzed pięciu lat i dostosowały metody oceny zdolności gwarancyjnej klientów do zaobserwowanych wtedy problemów. Baczniej przyglądają się klientom, beneficjentom gwarancji, a także są bardziej restrykcyjne, jeżeli chodzi o ich treść. Dlatego naszym zdaniem przez kolejne dwa lata nie należy spodziewać się zaostrzenia polityki ubezpieczycieli. Oczekujemy wręcz hossy na rynku gwarancji ubezpieczeniowych i ubezpieczeń ryzyk budowlano-montażowych w ciągu najbliższych 18 miesięcy. Dlatego intensywnie rozbudowujemy zespół zajmujący się obsługą branży budowlanej — mówi Łukasz Wawrzeńczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane