Wczorajsza sesja na rynku terminowym przyniosła duże zmiany marcowej serii kontraktów na WIG20. Futures spadały nawet około 40 pkt w okolice psychologicznego poziomu 1800 pkt, by odrobić na zamknięciu straty. Baza wzrosła do +10 pkt. Wydaje się, że trochę zbyt szybko gracze uwierzyli w ten wzrost, by miał on zapoczątkować większe zwyżki. Pierwszy opór znajduje się w strefie 1860 pkt.
Notowania rozpoczęły się niewielką zniżką na 1835 pkt. Niemal od początku handlu marcowa seria pogłębiała spadek, nie czekając nawet na otwarcie rynku akcji. Podaż bardzo szybko zepchnęła wartość najpopularniejszej serii futures, przebijając bez problemu kolejne wsparcia na poziomie 1830 pkt i 1820 pkt. W atmosferze małej paniki kontrakty wyznaczyły minimum na 1804 pkt. Szybki spadek został wyhamowany na tym poziomie, a popołudniowa część sesji przyniosła odbicie. Kontrakty rozpędzały się bardzo powoli. Jednak do końca handlu udało się zniwelować straty z nawiązką. Zamknięcie wypadło na 1840 pkt.