Czytasz dzięki

Rynek koziołków nie fika

opublikowano: 22-06-2016, 22:00

Poznański rynek znany jest z koziołków, ale ten pierwotny był ostatnio nawet rynkiem byka — w I kwartale tego roku nowych mieszkań kupowano więcej niż na pierwotnym, a ceny za mkw. wahały się w przedziale 6,5-12 tys. zł. Od najemców oczekiwać można w tym mieście zwykle 4,5-5 proc. wartości lokalu rocznie, przy czym 4 proc. rentowności osiągnąć jest stosunkowo łatwo, a na 6 proc. zapewnią takie czynniki, jak okazyjna cena zakupu i dobra lokalizacja. Średnio na mkw. poznańskiego lokalu wydać trzeba niespełna 6 tys. zł, a czynsze nie powinny przy tym spadać, bo nowych budynków nie przybywa w aż takim tempie jak na przykład w stolicy.

— Poznański rynek jest stabilny, ale mimo ożywienia na pierwotnym inwestorowi radziłbym zakup mieszkania z drugiej ręki, bo inne bardzo trudno byłoby znaleźć w centrum. Na stawki w najlepszych miejscach nie wpływa podaż nowych lokali, a popyt ciągle jest rosnący — komentuje Paweł Bejm, pełnomocnik zarządu Emmerson.

Z najnowszego raportu NBP wynika ponadto, że w I kw. używane mieszkanie było przeciętnie o ponad 1 tys. zł tańsze od nowego. © Ⓟ

5 tys. zł Tyle w Poznaniu kosztuje mkw. mieszkania na rynku wtórnym. Cena nowego to 6,2 tys. zł za mkw., wynika z danych NBP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy