RYNEK KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH CZEKA NA BOOM

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 21-01-2000, 00:00

RYNEK KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH CZEKA NA BOOM

W szybkim rozwoju rynku kredytów mieszkaniowych przeszkadza już tylko wysokie oprocentowanie udzielanych pożyczek. Choć kolejne banki przedstawiają oferty finansowania mieszkalnictwa, kredyt hipoteczny dla większości Polaków jest nadal poza zasięgiem.

Ubiegły rok miał być przełomowy dla rynku kredytów mieszkaniowych. Wzrost inflacji i podwyższenie przez RPP stóp procentowych rozwiało na to nadzieje. Polacy nie zaczęli masowo zaciągać kredytów hipotecznych. Ceny mieszkań i miesięczne obciążenie spłatą nadal są w Polsce niezwykle wysokie w stosunku do przeciętnych dochodów.

W cieniu PKO BP

Mimo silnej konkurencji na rynku kredytów mieszkaniowych, banki nie rywalizują dotychczas cenami. Daje to uprzywilejowaną pozycję największemu polskiemu detaliście PKO BP, który może sobie pozwolić na najmniejszy zysk. Dzięki temu bank ten utrzymuje niezagrożoną, dominująca pozycję na rynku kredytowym, który opanował w około 60 procentach. Eksperci przyznają, że udzielane przez PKO BP kredyty są najbardziej dostępne dla przeciętnego klienta.

Dla wymagających

Na drugim biegunie rynku znajdują się banki starające się pozyskać klienta jakością obsługi, upraszczaniem procedur, indywidualnym podejściem. Ich oferta jest droższa. Oferują one klientowi opiekę doradcy kredytowego i kilkudniowy termin podejmowania decyzji kredytowej. Banki te starają się znajdować luki na rynku mieszkaniowym, np. GE Bank Mieszkaniowy specjalizuje się w pożyczkach dolarowych.

Szansą dla tych instytucji jest rozbudowanie nowych kanałów dystrybucji kredytów. Coraz więcej banków współpracuje z developerami i agencjami nieruchomości. LG Petro Bank jako pierwszy na rynku podpisał umowę o dystrybucji swoich kredytów hipotecznych z pośrednikiem Dominet. Część banków zatrudnia agentów zajmujących się bezpośrednią sprzedażą kredytów, do wykorzystania pozostaje jeszcze pomysł współpracy z agentami ubezpieczeniowymi.

To nie rewolucja

Nowością na rynku jest pojawienie się, niemal z rocznym opóźnieniem, dwóch pierwszych banków hipotecznych — Rheinhyp-BRE i Hypo-Vereinsbanku. Ich akcja kredytowa dopiero rusza, a ich szefowie sami przyznają, że przełamanie monopolu banków uniwersalnych będzie bardzo trudne. Mimo dużych oczekiwań związanych z ich ofertą, do czasu zaistnienia i umocnienia się na rynku listów zastawnych ich kredyty nie będą znacząco różnić się od już dostępnych w innych bankach. Za klika lat, dzięki możliwości uzyskiwania tańszego kapitału, ich oferta zacznie liczyć się na rynku. Perspektywy muszą być dobre, skoro w kolejce do utworzenia instytucji hipotecznej ustawiają się kolejne banki.

Łukasz Świerżewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / RYNEK KREDYTÓW MIESZKANIOWYCH CZEKA NA BOOM