Reuters: Uczestnicy rynku skrytykowali we wtorek pomysł wprowadzenia pięcioprocentowego ograniczenia wahań kursów akcji z indeksu WIG20 twierdząc, że skomplikowałby on handel na giełdzie i mógłby przyczynić się do zmniejszenia płynności. Giełda oświadczyła, że nie będzie niczego wprowadzać na siłę.
Według wtorkowego Parkietu, Giełda Papierów Wartościowych (GPW) kierując się dbałością o zwiększenie bezpieczeństwa obrotu przesłała biurom maklerskim do konsultacji propozycje zmian regulaminu zakładające między innymi zawężenia wahań cen akcji z WIG20 do plus minus pięciu procent.
Wahania kursu największych polskich firm przekraczające pięć procent są zjawiskiem rzadkim. Zdarzają się tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, głównie wtedy, gdy na rynku pojawiają się przełomowe, a zaskakujące informacje. Obecnie dopuszczalna zmiana kursu akcji to plus minus 10 procent od kursu zamknięcia.
Na początku lutego z winy jednego z biur maklerskich doszło do nienormalnych transakcji na rynku terminowym, które spowodowały kilkumilionowe straty inwestorów. Wówczas, mimo presji ze strony biura, które popełniło pomyłkę, GPW nie wycofała błędnych zleceń, uznając je za niewykraczające poza obowiązujący regulamin. Wydarzenie to otworzyło jednak drogę do dyskusji o bardziej restrykcyjnym podejściu wobec giełdowego handlu przez część uczestników rynku.
"Wiadomo jakie są przesłanki pomysłu giełdy, ale to nie jest dobra koncepcja. Znacznie ograniczyłoby to rynek. Handel na wielu spółkach w zasadzie mógłby być przerywany co chwila" - powiedział Dariusz Górski, analityk w DB Securities.
"Giełda jest po to, by inspirować handel, a nie go ograniczać. Bardziej niebezpieczna z mojego punktu widzenia byłaby sytuacja, że nie mogę czegoś sprzedać" - powiedział zarządzający w jednym z czołowych funduszy emerytalnych na rynku.
Giełda podkreśla, że na razie jej pomysł pozostaje w sferze konsultacji, a jego wprowadzenie w życie nie jest wcale przesądzone.
"Nie będziemy niczego wprowadzać na siłę. Jeśli okaże się, że ruch ten nie spotka się z akceptacją uczestników rynku, nie zdecydujemy się na niego. Zobaczymy, co powie na to rynek" - powiedział Reuterowi Piotr Szeliga, wiceprezes GPW.
Po ostatnich wydarzeniach na rynku terminowym GPW wprowadziła nowe normy ostrożnościowe ograniczające wahania kontraktów oraz wartość zleceń. W przypadku kontraktów akcyjnych skalę wahań zmniejszono do plus minus pięciu, a kontraktów walutowych do plus minus trzech procent.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))