Mijający rok upłynął pod znakiem ustawy Prawo pocztowe, która wymogła zmiany w wewnętrznych regulaminach firm.
Dla wielu firm kurierskich nowa ustawa Prawo pocztowe jest wielką szansą. Demonopolizacja rynku pocztowego stworzy możliwość ich dalszego rozwoju. Wiele z nich poszerzy oferowany dotychczas wachlarz usług.
— Warto zwrócić uwagę na tych graczy, których partnerami są poczty narodowe. Prawdopodobnie będą chcieli w jak najszerszy sposób wykorzystać możliwości, jakie daje nowa ustawa Prawo pocztowe. Muszą tylko odpowiednio przygotować się na jej wejście w życie — mówi Jan Tkaczow, dyrektor generalny i prezes Messenger Service Stolica.
Nowi i przegrani
Warto również zauważyć coraz śmielsze poczynania poczt narodowych na naszym rynku oraz pojawienie się nowych firm — Fastway, Mail boxes. Z drugiej strony, kilka małych firm zakończyło działalność.
— W 2004 roku nie zaobserwujemy znaczącego wpływu demonopolizacji rynku pocztowego na obroty firm kurierskich. Mogą one wzrosnąć w perspektywie 2-3 lat. Sytuację zmodyfikuje niewątpliwie akcesja Polski do struktur UE — otwarcie granic zwiększy przepływ towarów i dokumentów —twierdzi Jan Tkaczow.
Jego zdaniem, za wcześnie jeszcze, żeby mówić o znaczących zmianach w udziałach rynkowych poszczególnych firm. Rynek dąży do konsolidacji, co już zapoczątkowały firmy Servisco i DHL, więc niewykluczone, że coraz większą pulę procentową będą posiadać duże firmy. Tym bardziej że po zakończeniu skomplikowanego procesu łączenia obu firm powstanie bardzo silna korporacja. Nie znaczy to jednak, że nie znajdzie się miejsce również dla małych graczy, oferujących usługi niszowe.
Nie od dziś zwykło się mówić, że branża TSL, w tym rynek usług kurierskich, jest swoistym barometrem bieżącej aktywności w gospodarce.
— Wskazania tego barometru pozwalają stwierdzić, że pewne pozytywne symptomy ożywienia gospodarczego już się pojawiły, np. w wymianie towarowej. Ma to oczywiście wpływ na obroty firm kurierskich. Nasi dotychczasowi klienci znacząco zwiększają swoje obroty, pojawiają się nowe podmioty, które chcą skorzystać z tej formy dystrybucji — mówi Mirosław Leszczyński, dyrektor operacyjny w Masterlink Express.
Przekonuje, że rynek firm kurierskich w ostatnich latach wykrystalizował się — poważni gracze mają coraz lepszą pozycję i nie powstaje już tak wiele, jak kilka lat temu, małych firm, które znikały, równie szybko, jak się pojawiały.
Dalszy rozwój
Branża usług logistycznych w Polsce ma spore szanse na dalszy dynamiczny rozwój — nadal wiedza o możliwościach, jakie daje korzystanie z usług firm logistycznych, jest sporo niższa niż w krajach UE.
— Branża najlepsze lata ma jeszcze przed sobą. Obserwując zmiany na rynku usług kurierskich, zauważamy duże zainteresowanie europejskich operatorów logistycznych naszym rynkiem. W ostatnim okresie poczty: szwedzka, francuska, niemiecka, holenderska oraz brytyjska podkreśliły zainteresowanie naszym regionem — wykupiły udziały w czołowych polskich firmach kurierskich. Może to oznaczać, że po wejściu Polski do UE, nasz rynek stanie się bardzo atrakcyjny — przypuszcza Mirosław Leszczyński.
Według opinii przedstawicieli branży, Polska odegra ważną rolę w dystrybucji towarów unijnych, zarówno na rynku polskim, jak i w tranzycie do krajów nadbałtyckich oraz Rosji, na Ukrainę i Białoruś.
Zdaniem Damiana Grimlinga, prezesa spółki ProLog (właściciela marki EastExpress), rynek kurierski będzie polaryzował się między obsługą przesyłek dokumentowych z jednej strony, a zapewnieniem dystrybucji na tzw. końcówkach logistycznych — z drugiej.
— Przesyłki dokumentowe w coraz większym stopniu będą wypierane przez media elektroniczne, dlatego koncentrujemy się na zapewnieniu sprawnej obsługi dystrybucyjnej klientów, wspierając się naszą wiedzą logistyczną i zaawansowanymi narzędziami informatycznymi — mówi Damian Grimling.
Pod szyldem UE
Szybka Paczka, tak jak cała Grupa Raben, już od dłuższego czasu przygotowuje się do wejścia do UE. To właśnie tym przygotowaniom zarząd grupy poświęcał w mijającym roku szczególnie dużo uwagi.
— Od maja 2004 r. naszym rynkiem będzie nie tylko Polska, ale cała Europa. Szybka Paczka funkcjonuje w systemie General Logistics Systems, umożliwiającym przewozy paczek na terenie 30 krajów Europy, otwarcie granic oznacza dla nas większe możliwości i wzrost zainteresowania międzynarodowym przewozem paczek. Zapotrzebowanie na tego typu usługi może wzrosnąć. Ważne jest to, że usługa transportu samochodowego, mimo iż trwa dłużej niż w przypadku transportu lotniczego, jest jednak znacznie tańsza — mówi Ewald Raben, prezes Grupy Raben.
Polski rynek pod względem ilości przewożonego towaru jest niewielki. Widać to szczególnie przy porównaniu z amerykańskim lub zachodnioeuropejskim.
— Liczba wysyłanych przesyłek w przeliczeniu na jednego Polaka jest kilkunastokrotnie niższa niż przypadająca na statystycznego Amerykanina czy Niemca. Z drugiej strony, branża kurierska w Polsce rozwija się już kilkanaście lat — klienci doskonale wiedzą, czego oczekiwać, stawiają wysokie wymagania. Dlatego tak istotne jest inwestowanie w jakość — podkreśla Damian Grimling.
Okiem praktyka
Poczta nie czuje się zagrożona
Jak wynika z badań i analiz porównawczych pocztowych rynków europejskich i rynku amerykańskiego oraz obserwowanych stale przez odpowiednie służby Poczty Polskiej trendów i tendencji na innych rynkach zagranicznych — intensywny rozwój tego sektora w Polsce nie stanowi także, wbrew pozorom, zasadniczego zagrożenia dla publicznego operatora pocztowego. Publiczni operatorzy zachowają bowiem 80-90 proc. rynku pocztowego nawet po jego całkowitej liberalizacji, co w liczbach bezwzględnych, w związku ze stałym wzrostem liczby świadczonych usług pocztowych różnego typu, oznacza w najgorszym razie utrzymanie przez nich wielkości obrotu pocztowego sprzed liberalizacji.
RadosŁaw Kazimierski kierownik działu kontaktów z mediami Poczty Polskiej