Do roku 2014 roczna stopa wzrostu sektora farmaceutycznego powinna kształtować się na poziomie 5-8 proc. Zdaniem Murray’a Aitkena, wiceprezesa działu Healthcare Insight w IMS, trwające w wielu częściach globu spowolnienie gospodarcze nie wpłynie na popyt na leki.
Głównym czynnikiem napędzającym koniunkturę będzie sprzedaż farmaceutyków na 17 najbardziej dynamicznie rozwijających się rynkach. Do grupy tej obok Chin i krajów z BRIC (Brazylia, Rosja, Indie) zaliczono również Polskę. IMS szacuje, że największe wzrosty związane będą z nowymi możliwościami leczenia i obejmą leki stosowane w onkologii, diabetologii, stwardnieniu rozsianym czy HIV. Dynamika tych segmentów rynku przekroczy 10 proc. przed 2014 rokiem.
Analitycy IMS Health zwracają uwagę, że na wartość rynku farmaceutycznego w ciągu najbliższych pięciu lat będzie miała wpływ kończąca się ochrona patentowa kilku leków stosowanych w kontroli poziomu cholesterolu oraz antypsychotycznych. Produkty generujące obecnie 142 mld dolarów rocznie, będą musiały zmierzyć się z konkurencja tanich preparatów generycznych. Przesunięcie wydatków na leki odtwórcze spowoduje spadek wartości rynku o około 80-100 mld dolarów.
Artykuł pochodzi z dwutygodnika „Puls Medycyny”