Rynek lokali użytkowych nieustannie się zmienia

Marta Sieliwierstow
14-06-2011, 00:00

Z okazji dwudziestolecia działalności w Polsce firma Cushman Wakefield podsumowała sytuację na rynku nieruchomości komercyjnych.

Centra handlowe, biurowce i parki przemysłowe — to efekt dwóch dekad przemian

Z okazji dwudziestolecia działalności w Polsce firma Cushman Wakefield podsumowała sytuację na rynku nieruchomości komercyjnych.

W latach 90. w Polsce pojawiły się pierwsze firmy pośredniczące w sprzedaży mieszkań i agencje doradcze na rynku nieruchomości komercyjnych.

— Pierwszym dużym wyzwaniem przed jakim stanęła nasza firma było znalezienie odpowiedniej działki i nadzór nad budową fabryki tapicerki do samochodów Ford. Po długich poszukiwaniach wybór padł na Płońsk — mówi Jerzy Dobrowolski, członek zarządu Cushman Wakefield.

Handlowa rewolucja

Handel jest jednym z tych działów gospodarki, w których w ciągu ostatnich dwóch dekad zaszły niezwykle dynamiczne i istotne zmiany. Choć powoli powstawały pierwsze nowoczesne centra handlowe, to największymi ośrodkami handlowymi stolicy były Stadion Dziesięciolecia i Plac Defilad. Pierwszym warszawskim centrum handlowym była otwarta w 1993 r. Panorama przy zbiegu alei Witosa i ulicy Czerniakowskiej.

— Impulsem do powstawania centrów handlowych było wejście na polski rynek zagranicznych sieci spożywczych, które wokół swoich supermarketów budowały niewielkie galerie handlowe — mówi Katarzyna Michnikowska, starszy analityk w dziale wycen i doradztwa Cushman Wakefield.

Dziś w Polsce działa około 380 centrów handlowych różnej wielkości o łącznej powierzchni ponad 7 mln mkw., a inwestowaniem w ten sektor zainteresowane są firmy z całego świata.

— Wiele osób ma mylne wyobrażenie o przesyceniu np. rynku warszawskiego powierzchniami handlowymi. Należy jednak pamiętać, że o tym, czy w danym miejscu powstanie kolejne centrum handlowe powinien decydować nie tylko wskaźnik liczby mieszkańców na metr kwadratowy, ale przede wszystkim potencjał wzrostu siły nabywczej. Zarówno na południu (Wilanów, Kabaty), jak i na północy Warszawy (Białołęka, Bielany) jest miejsce i zapotrzebowanie na nowoczesne obiekty handlowe — dodaje Katarzyna Michnikowska.

W Polsce wciąż brakuje typowych ulic handlowych — takich jakie są w większości krajów Europy Zachodniej — oraz wielkopowierzchniowych parków handlowych w pobliżu autostrad i dróg wylotowych. Zdaniem ekspertów wzrost liczby tego typu obiektów w ciągu nadchodzący kilku — kilkunastu lat będzie najistotniejszą zmianą na polskim rynku nieruchomości handlowych.

Biura na lewo

Pierwsze polskie biurowce w latach 90. powstawały z remontowanych i modernizowanych PRL-owskich budynków. Kolejnym etapem było pojawienie się zagranicznych inwestorów, którzy początkowo mieli do wyboru nieliczne warszawskie biurowce, m.in. Intraco, budynek Elektrimu czy Błękitny Wieżowiec. Z czasem zaczęli wymagać nowoczesnych obiektów spełniających europejskie standardy. Dziś Warszawa znajduje się w ścisłej czołówce europejskich miast postrzeganych przez inwestorów jako atrakcyjne miejsca do lokowania oddziałów i siedzib firm.

— Deweloperzy biurowi w Warszawie koncentrują się po lewej stronie Wisły. Choć nie można mówić, że na prawym brzegu nic się nie buduje, są to przede wszystkim budynki realizowane dla konkretnych najemców. Wydaje się, że jeśli deweloperzy będą mieli wybierać między jedną a drugą częścią stolicy, to zawsze wybiorą lewy brzeg — ocenia Bartosz Włodarski z Cushman Wakefield.

Magazynowy standard

Wraz z nastaniem gospodarki wolnorynkowej wzrosło zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe. Pierwszy nowoczesny magazyn powstał w 1995 r., był to ProLogis Park Warsaw (wówczas działał pod nazwą Warsaw Industrial Center). Dziś widoczna jest tendencja do budowania wyspecjalizowanych kompleksów magazynowych. Według ekspertów z roku na rok będzie rosło znaczenie magazynów przy halach produkcyjnych o bardzo wysokim standardzie technicznym i w pełni zautomatyzowanych. Z kolei centra magazynowe zmienią się w miasteczka magazynowe z pełną infrastrukturą. Wielkość magazynów będzie dostosowywana do indywidualnych potrzeb najemców zarówno tych, którzy potrzebują 5 tys. mkw., jak i 50 tys. mkw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Rynek lokali użytkowych nieustannie się zmienia