Rynek mieszkań nie wyhamuje

opublikowano: 2015-02-24 00:00

W 2015 r. nie należy się obawiać spowolnienia sprzedaży mieszkań. Grozi nam ono najwcześniej za 2 lata.

Według danych GUS, w 2014 r. wydano 40 proc. więcej pozwoleń na budowę mieszkań niż rok wcześniej. Wynikało to z m.in. podniesienia limitów cenowych w programie Mieszkanie dla Młodych. Więcej możliwości dofinansowania przełożyło się na zakup większej liczby mieszkań — 2014 r. był rekordowy pod względem ich sprzedaży.

2015 r. raczej nie będzie tak dobry, ale według analityków ze Skanskiej nie powinien też być bardzo słaby.Co prawda wielkie ożywienie na rynku w 2014 r. zderzyło się z niespodziewanym uwolnieniem kursu franka na początku 2015 r. i podwyższeniem rat 570 tys. kredytobiorców.

— Może to skutkować większym strachem przed zaciąganiem długotrwałych zobowiązań na zakup mieszkania, zwłaszcza w pierwszej połowie roku. Działa tu tzw. świeżości, który będzie odczuwalny co najmniej przez pierwsze dwa kwartały 2015 r. w większości miast — mówi Jakub Zagórski, dyrektor sprzedaży i marketingu, członek zarządu Skanska Residential Development Poland.

Gwałtowne osłabienie złotego o 30-40 proc. może wpłynąć na decyzje dotyczące zakupu mieszkań. W takich sytuacjach są one wydłużane. Podobne zjawisko można było obserwować w trakcie boomu na kredyty walutowe w latach 2004-05, a później w 2008 r., kiedy nastąpiła znaczna deprecjacja złotego. Zdaniem analityków, nie wpłynie to jednak znacząco na sytuację deweloperów.

— Jeśli w branży nie pojawią się nowi, niedoświadczeni gracze, którzy będą chcieli tworzyć nowe projekty, to rynek pozostanie stabilny — twierdzi Jakub Zagórski.

Jeśli sprzedaż mieszkań znacznie spowolni, to dopiero w 2017 r., kiedy zgodnie z Rekomendacją S, zacznie obowiązywać 20-procenowy wkład własny.