Rynek mocy do oceny

Ministerstwo Energii wyliczyło, że rynek mocy da odbiorcom 25 mld zł oszczędności, nawet jeśli dodatkowa opłata wyniesie 4-5 mld zł rocznie. Ruszają konsultacje projektu

Ledwie dwa tygodnie dostali energetycy na zaopiniowanie projektu ustawy o rynku mocy, który Ministerstwo Energii (ME) opublikowało w poniedziałek wieczorem. Mało, jeśli mówimy o dokumencie całkowicie zmieniającym architekturę polskiego rynku energetycznego. Rynek mocy ma bowiem wprowadzić nowe narzędzia do wspierania elektrowni konwencjonalnych, czyli głównie węglowych. W skrócie: wielka energetyka ma dostać dodatkowe pieniądze.

— Dokument jest starannie przygotowany — usłyszałam wczoraj od jednej z nielicznych osób, które od razy siadły do czytania.

Aukcja za rok

Starannie napisany dokument to dobra wróżba, bo ME się śpieszy. Kiedy latem prezentowało założenia do projektu rynku mocy, zapowiadało, że prace uda się zrealizować do końca 2016 r. Nie udało się. Teraz dodatkowym motorem do działań jest ogłoszony przez Komisję Europejską (KE) projekt tzw. zimowego pakietu energetycznego. Gdyby pakiet zimowy został przyjęty w obecnej formie (negocjacje dopiero ruszyły), to uniemożliwiłby wspieranie nowych wielkich bloków węglowych. Polskiemu ministerstwu opłaca się więc pośpiech — jeśli zdąży przed pakietem KE, to bloki w budowie nie będą borykać się z ograniczeniami. Wejście polskiej ustawy w życie przewidziano na 2017 r. Rynek mocy ma polegać na tym, że bloki konwencjonalne będą dostawać pieniądze nie tylko za sprzedaną energię, ale otrzymają również stałe wynagrodzenie za gotowość do jej produkcji. W ten sposób Polska chce sobie poradzić z problemem „missing money” (brakujących pieniędzy). Problem wiąże się z tym, że elektrownie konwencjonalne, czyli np. węglowe, są wypychane z rynkuprzez odnawialne źródła energii. W efekcie zarabiają mniej i nie stać ich na inwestycje. A tych polska energetyka potrzebuje. „Do 2035 r. konieczne będzie odtworzenie co najmniej 23 GW mocy wytwórczych, wobec obecnych 40 GW. Niedobory mocy w systemie mogą pojawić się już od 2020 r. lub 2022 r.” — alarmuje ME w piśmie towarzyszącym projektowi ustawy. Wsparcie będzie przyznawane blokom istniejącym, tym potrzebującym modernizacji, a także nowym projektom. By je uzyskać, inwestorzy będą musieli wystartować w aukcji, a pierwsza odbędzie się na przełomie 2017/2018 r.

Opłata mocowa

Dla firm energetycznych rynek mocy oznaczać będzie dodatkowy przychód, ale sfinansują to odbiorcy energii. W rachunkach za prąd pojawi się bowiem opłata mocowa, obok m.in. opłaty dystrybucyjnej czy za OZE. Ile wyniesie? Tu projekt ustawy przynosi nowe informacje — 4,15-5,1 mld zł rocznie. Dotychczas Krzysztof Tchórzewski, minister energii, szacował skalę tych dopłat na 2-3 mld zł rocznie.

— Na naszych seminariach poświęconych rynkowi mocy pojawiali się przedsiębiorcy z branż energochłonnych, którzy są mocno zaniepokojeni przyszłymi dodatkowymi opłatami — przyznaje Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu. Ministerstwo odpowiada na te obawy wyliczeniami mówiącymi o 25 mld zł oszczędności. O tyle więcej — według ME — odbiorcy musieliby wydać na prąd, gdyby system energetyczny pozostał bez zmian, prądu było za mało, a jego ceny szybowały pod niebo. Są też inne obawy. Dodatkowe miliardy wydatków będą bowiem obciążeniem, ale jednocześnie mogą się okazać niewystarczającą zachętą dla tych, którzy mają budować nowe elektrownie.

— Obawiam się, że energetyka może nie dostać pieniędzy, których oczekuje. I wtedy do aukcji nie zgłosi się nikt — mówi Henryk Kaliś.

Komisja się przyjrzy

Projekt pozostawia jeszcze znaki zapytania, ale największy wiąże się ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, która będzie nowe wsparcie zatwierdzać. Krzysztof Tchórzewski zapowiadał wprawdzie niedawno, że „uzyskał wstępną akceptację” projektu, ale — jak podawała PAP — nie potwierdziła tego KE.

— Jeśli chodzi o polskie plany, to Komisja będzie musiała je ocenić przed wyrażeniem swojej opinii — podkreślał Ricardo Cardoso, rzecznik KE. Z wcześniejszych wypowiedzi urzędników KE wynikało zaś, że Komisja ceni rozwiązania regionalne i zgodne z wytycznymi ds. ochrony środowiska. © Ⓟ

AUKCJE PO ANGIELSKU: Rynek mocy, który wprowadza Krzysztof Tchórzewski, minister energii, powstaje też w innych krajach. Mają go m.in. Francja i Niemcy, ale Polska w największym stopniu wzoruje się na Wielkiej Brytanii, która oparła się na aukcjach. [FOT. WM]

Energetyczny grudzień

To będzie gorący grudzień dla polskiej energetyki. Obserwatorzy muszą śledzić nie tylko konsultacje rynku mocy, ale również przygotowania do pierwszych aukcji na wsparcie dla odnawialnych źródeł energii (30 grudnia), przetarg na analizę wsparcia dla elektrowni atomowej (ma powstać do 20 grudnia), a także przetarg na budowę bloku węglowego w Ostrołęce (ma ruszyć 19 grudnia).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rynek mocy do oceny