Ekonomiści są zgodni, że rynek papierów dłużnych potrzebuje długoterminowych obligacji.
Arkadiusz Krześniak
Deutsche Bank Polska
- Emisja obligacji powyżej 10 lat jest bardzo potrzebna w chwili przystępowania Polski do UE i EMU. Uzyskane rentowności na dłuższych papierach byłyby dobrym wyznacznikiem stopnia konwergencji Polski do strefy euro. Spodziewam się, że emisja może być większa w drugiej połowie roku, kiedy potrzeby pożyczkowe mogą okazać się znacznie większe.
Witold Chuść
Bank Handlowy
- Obligacje 20-letnie są potrzebne przede wszystkim dla funduszy, które oferują długoterminowe polisy na życie. W mniejszym stopniu potrzebują ich OFE, które mają inną strukturę portfeli. Jednak ci inwestorzy, którzy mają długie pasywa — powyżej 10 lat — muszą dopasowywać strukturę aktywów do pasywów. Instytucje takie mogą więc więcej zapłacić za taki papier.
Agnieszka Decewicz
Pekao SA
- Biorąc pod uwagę realizację strategii zarządzania długiem i perspektywę wejścia Polski do UE, emisja takiej obligacji jest jak najbardziej na miejscu. Naturalne wydaje się w tej sytuacji wydłużanie średniego czasu zapadalności papierów skarbowych. Nie ulega wątpliwości, że upłynie dużo czasu, zanim papier osiągnie odpowiednią płynność. Jeżeli głównymi inwestorami będą przede wszystkim firmy ubezpieczeniowe, to płynność przez długi czas zostanie na niskim poziomie.
Ewa Radkowska
ING IM
- Ministerstwu Finansów nie zależy obecnie na uzyskaniu za wszelką cenę środków finansowych, gdyż nie ma aktualnie takich potrzeb. Stąd taka niska podaż 20-letnich papierów. Nie ulega wątpliwości, że tym samym resort zakłada długoletnią emisję tych papierów, tak by nowa obligacja stała się dobrym benchmarkiem. Na wycenę tego papieru mogą wpłynąć oferty ze strony instytucji bankowych. Moim zdaniem jednak, banki podczas dzisiejszego przetargu nie będą głównymi, aktywnymi uczestnikami.
Marek Zuber
BPH PBK
- MF bardzo ostrożnie podchodzi do tego przetargu, gdyż bardzo ważne jest uzyskanie dobrej ceny dla nowego instrumentu. Część inwestorów, którzy są zainteresowani długoterminowymi lokatami, może jednak nie będzie chciała płacić tak wysokiej ceny uważając, że Polska charakteryzuje się jeszcze zbyt wysokim ryzykiem inwestycyjnym. Po wejściu Polski do UE, a przed wejściem do unii monetarnej dodatkowo dochodzi ryzyko kursowe. W takiej sytuacji podaż na tym poziomie wydaje się bezpieczna.