Rynek odpoczywał na ostatnich sesjach
Na początku roku inwestorzy byli bardzo optymistycznie nastawieni do robienia zakupów na GPW. Indeksy w błyskawicznym tempie pięły się do góry. Rynek emocjonował się, na której sesji WIG pobije historyczny rekord. Ostatecznie do ustanowienia nowego szczytu nie doszło. W drugim tygodniu stycznia gracze giełdowi chętnie pozbywali się posiadanych papierów i realizowali zyski. Znalazło to odzwierciedlenie w zachowaniu się indeksów giełdowych. Od 14 do 21 stycznia żaden z nich nie zdołał oprzeć się spadkom.
Z KOLEI na ostatnich 6 sesjach parkiet jakby się uspokoił. Rynek jako całość nie parł do przodu, a podaż nie była tak aktywna jak między 14 a 21 stycznia. Rozkład zysków i strat po stronie indeksów giełdowych wypada symetrycznie. MIDWIG w ujęciu procentowym nie zmienił swojej wartości. WIG i WIG 20 obniżyły się. Za to dwa pozostałe indeksy — WIRR oraz NIF zakończyły tydzień na plusie.
LEPSZE zachowanie NIF-ów od reszty rynku łatwo wytłumaczyć. Od 14 do 21 stycznia koniunktura w tym segmencie parkietu była bardzo słaba. Przecena przekroczyła poziom 9 proc. Dla porównania, spośród pozostałych indeksów najwięcej w tym czasie stracił WIG 20 (3,2 proc.), a więc zdecydowanie mniej. Z tego punku widzenia ostatnie odbicie na rynku funduszy było bardzo słabe. Jednocześnie dowodzi, że zasadniczo nie zmieniło się podejście inwestorów do tej części rynku giełdowego. Nadal traktowany jest on z dużą rezerwą
NA POCZĄTKU nowego tygodnia inwestorzy będą wyczekiwać na informacje dochodzące z rynku amerykańskiego. Za oceanem odbędzie się posiedzenie zarządu Rezerwy Federalnej. FED zajmie się tematem wzbudzającym szczególne zainteresowanie inwestorów, a mianowicie stopami procentowymi. Panuje powszechne przekonanie, że zostaną one podwyższone. Obecne ceny akcji na rynkach światowych uwzględniają już ich podwyżkę o 25 pkt bazowych. Zakładając jednak, że podwyżka będzie większa niż się tego spodziewa cały światowy finansowy rynek (najbardziej niekorzystny wariant dla posiadaczy akcji), można spodziewać się, że będzie stanowiła motto przewodnie przeceny akcji na rynkach globalnych, w tym również na parkiecie warszawskim.
W UBIEGŁYM tygodniu najlepiej wypadły NIF-y. Największe profity nie są jednak związane z inwestycjami w papiery poszczególnych funduszy. Najlepsze na całym rynku okazały się akcje Świecia. W skali tygodnia ich wartość podskoczyła o ponad 22 proc. Jest to rezultat bardzo dobrych wyników pokazanych przez spółkę w ostatnio opublikowanym raporcie kwartalnym. Dobrym prognostykiem na przyszłość dla akcjonariuszy firmy są pojawiające się na jej temat rekomendacje. Analitycy zalecają kupowanie tych papierów i przewidują wzrost kursu powyżej poziomu 24 zł.
W CZOŁÓWCE znalazły się także papiery Polifarbu Dębicy i Śląskich Kabli. Producent farb i lakierów nie przekazał inwestorom istotnych informacji. Istotna kwestia to niski wolumen obrotu na tym rynku. Zwyżkę notowań akcji Polifarbu można uznać za przypadkową. Z kolei większe zainteresowanie walorami Kabli może mieć związek z pojawiającymi się spekulacjami na temat ewentualnej fuzji z Elektrimem Kable. Zarząd Kabli Śląskich twierdzi, że wzrost kursu akcji to efekt wcześniejszego ich niedowartościowania.
NAJWIĘKSZY spadek dotknął akcji Próchnika. Po dużych zwyżkach całego rynku przychodzi czas odreagowania. Z reguły w największym stopniu dotyka on firm, które nie cieszą się na co dzień dużą popularnością wśród inwestorów. Do takiej grupy emitentów zaliczany jest Próchnik i stąd zapewne 10-proc. przecena jego akcji. Podobnie straciły walory AMS. Może to mieć związek z Internetem. Przed 2 tygodniami spółka poinformowała, że rozważa możliwość rozpoczęcia działalności internetowej. Od tego czasu brak nowych informacji.