Rynek pewny obniżki stóp, minimum o 25 pkt bazowych

Polska Agencja Prasowa SA
25-03-2005, 07:42

Ekonomiści są zgodni, że Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu w przyszłym tygodniu zapoczątkuje cyklobniżek stóp procentowych. Zastanawiają się jednak czy pierwszym krokiem na tej drodze będzie obniżka tylko o 25 pkt, czy raczej o 50 pkt bazowych.

Ekonomiści są zgodni, że Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu w przyszłym tygodniu zapoczątkuje cyklobniżek stóp procentowych. Zastanawiają się jednak czy pierwszym krokiem na tej drodze będzie obniżka tylko o 25 pkt, czy raczej o 50 pkt bazowych.

    "Rada ewidentnie przygotowuje rynek na obniżkę stóp. Z analizy wypowiedzi członków RPP, a także sytuacji inflacyjnej i sfery realnej wynika, że przy braku obniżek stóp procentowych mielibyśmy do czynienia w perspektywie roku z istotnym spadkiem inflacji poniżej środka celu" - powiedział PAP Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

    "Członkowie rady wysłali do rynku sygnały o obniżce, ale nie były to sygnały osłabiające oczekiwania rynku. Stąd można wyciągnąć wniosek, że obniżka będzie większa niż 25 pkt" - dodał.

    Według ostatniej ankiety PAP, większość ekonomistów prognozuje redukcję o 50 pkt w marcu, a suma przewidywanych przez rynek obniżek stóp w 2005 roku wynosi 125 pkt bazowych.

    W ubiegłym tygodniu Andrzej Wojtyna z RPP wskazał jako dobry punkt odniesienia dla oczekiwań rynkowych wysokość stóp procentowych sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej, czyli stopa referencyjna na poziomie 5,25 proc. RPP podniosła stopy procentowe, z poziomu 5,25 proc., w czerwcu, lipcu i sierpniu 2004 roku łącznie o 125 pkt bazowych.

    Zarówno ekonomiści, ale i członkowie rady, mówią o niezrealizowaniu się zagrożeń inflacyjnych, które zmusiły RPP do podwyżek stóp procentowych w 2004 roku i nie widzą nowych zagrożeń dla inflacji.

    "Bank centralny podnosił w zeszłym roku stopy dlatego, że istniało ryzyko, iż podwyższone oczekiwania inflacyjne staną się przyczyną wzrostu płac. Zagrożenie to jednak nie zmaterializowało się, a w jego miejsce na razie nie pojawiły się nowe" - powiedział PAP członek RPP Andrzej Sławiński. "Trudno byłoby wskazać czynniki, który przemawiałyby za utrzymaniem dotychczasowego poziomu stóp" - dodał.

    "Za obniżką stóp przemawia stabilizacja inflacji w prognozach NBP w okolicach 2,5 proc. i wiemy już, że przebieg inflacji będzie lepszy niż w projekcji NBP, co sprawia, że RPP może rozpocząć proces obniżek stóp procentowych" - powiedział PAP Jacek Wiśniewski, ekonomista z Banku Pekao.

    W lutym inflacja spadła do poziomu 3,6 proc. z 3,7 proc. w styczniu i 4,0 proc. w grudniu 2004 roku, a nawet członkowie RPP wskazują, że inflacja przynajmniej do końca 2005 roku może być niższa niż cel inflacyjny, czyli 2,5 proc.

    "Także dane o cenach produkcji sprzedanej, obok cen konsumenta i płac, to kolejne zwiastuny, że nie zagrażają nam procesy inflacyjne, zarówno w krótkim, jak i w średnim horyzoncie czasowym" - powiedział Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ.    "Inflacja zacznie niedługo gwałtownie spadać, aby z dużym prawdopodobieństwem osiągnąć wartości nawet poniżej dolnej granicy celu inflacyjnego NBP (1,5 proc.) na koniec drugiego półrocza 2005roku. To bardzo ważny sygnał dla władz monetarnych, aby nie przespać momentu, kiedy należałoby rozpocząć okres istotnych obniżek stóp procentowych" - dodał ekonomista BGŻ.

    Mimo, że większość ankietowanych przez PAP ekonomistów prognozuje obniżkę stóp w marcu o 50 pkt bazowych, to są też tacy, którzy dopuszczają redukcję o 25 pkt i o 75 pkt bazowych.

    "Niektórzy członkowie RPP wykazywali, że obniżka o 50 pkt byłaby za mała, a ostatni zestaw wskaźników pokazuje, że potrzebne są dość gwałtowne obniżki stóp procentowych. Ponadto jeśli istnieje potrzeba obniżek stóp procentowych, to rozkładanie ich na kilka miesięcy nie ma znaczenia, gdyż opóźnienie pomiędzy decyzją aefektami w gospodarce określone jest na 18-24 miesięcy" - powiedział PAP Paweł Kielek z ABN Amro.

    Natomiast Wiśniewski zwraca uwagę na ostatnie osłabienie złotego i perspektywy kursu, które mogą być rozstrzygające przy podejmowaniu decyzji o wielkości obniżki.

    "Uważamy, że RPP nie musi się spieszyć, a jej decyzja będzie uzależniona od tego, jak rada postrzega inflację w 2006 roku. Jeśli nie widzi zagrożeń dla realizacji celu, być może zdecyduje się na obniżkę o 50 pkt. Ale jeżeli miałaby obawy o wpływ bieżącego kursu złotego na inflację to zdecyduje się na wolniejsze obniżanie stóp i właśnie taki scenariusz przewidujemy" - powiedział ekonomista Pekao.

    Zdaniem Tarnawy, obniżka o 75 pkt mogłaby zostać odebrana przez uczestników rynku jako zbyt gwałtowny ruch, a 25 pkt mogłoby zwiększyć oczekiwania na kolejną i przywrócić aprecjację złotego. "Dlatego 50 pkt to najrozsądniejsze rozwiązanie" - dodał. 

    RPP spotyka się na posiedzeniu 29-30 marca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynek pewny obniżki stóp, minimum o 25 pkt bazowych